Dajcie spokój tego się wczoraj oglądać nie dało. Żadnego ze spotkań tego Euro nie śledziłem tak tylko kątem oka jak tego wczoraj. Klepu,klepu,klepu liczymy podania zamiast baranów i idziemy spać. Oczywiście w półfinale kibicuje Portugalii, a jak ich przejdą to w finale jak tam będą Niemcy to już nawet ich wole od Hiszpanów. Na euro 2008 byłem za Hiszpanami, bo grali świetną grę, ale po MŚ kolejny taki tytuł nie będzie niczym ciekawym. I najlepsze jest to, że mają taką pakę w ofensywie spokojnie mogliby te same wyniki osiągnąc grając lepszą grę. No, ale cóż Xavi z kolegami też pewnie zapomnieli, że nie liczy się tylko zwycięstwo, ale i styl. Coś słabo to ich DNA funkcjonuje.



