Pojales lekcje? naprawde? w takich chwilach tesknie za ZaZa. on przynajmniej mial czasem cos do powiedzenia.MarcinW pisze:Nic mi nie zrobiła tak jak i Anglicy nic nie zrobili Pirlo, a dobry obyczaj wymaga, żeby o rywalu mówić z szacunkiem. Poprzez negowanie klasy, deprecjonowanie wartości (itd.) należnego szacunku się odmawia. Tak samo poczułeś się ty jak mogli się poczuć Anglicy. Pojąłeś lekcje ?erio? Co zrobiła Ci osoba przez internet zeby nazywać ja życiowa pizda? Proszę, tylko nie broń sie sformulowaniem przykładowo. I choć nie leży to w mojej gestii, prosilbym moderatorow, o ile tylko bedziesz mi w stanie swoją teorie uaurgumentowac, o to, żebyś nie dostał bana czy wp, nie do końca jestem świadom praw tu panujących.A o moderatorów możesz być spokojny Ci przynajmniej w moim przypadku działają z urzędu i na nic się nie zdają wnioski i skargi
negowanie klasy, a pokazanie roznic to cos zupelnie innego. jak juz jestesmy przy lekcjach - nie da sie zdeprecjonowac czegos innego niz wartosci. szacunku Anglikom Pirlo tez nie odmowil, Ty odmowiles mi go w sposob dosc paskudny.


