Cała sprawa jest jednak wielowymiarowa. Jeśli kluby nie dojdą do porozumienia i transferu nie będzie, Modrić będzie się pewnie czuł oszukany. W takiej sytuacji trudno stwierdzić jak się zachowa, czy będzie pozorował swoją grę, czy dalej będzie w 100% się przykładał. W sumie może mieć dylemat, czy trochę odpuścić, bo zagra sezon życia, to w ogóle cena skoczy i transfer się oddali. Niemniej, jeśli Levy ustalił z piłkarzem jedynie, że puści go za satysfakcjonujące go pieniądze, to nadal uważam, że Modrić nie może się obrażać, bo Levy nie będzie zmniejszał wymagań tylko po to, by zadowolić piłkarza. A transfer VdV nie ma tu znaczenia, bo nie można porównywać sytuacji gracza na wylocie do głównej gwiazdy w zespole.
Swoją drogą Levy, choć nie robi nic niesłusznego, może się kiedyś na swoim zachowaniu przejechać. Kto wie, czy piłkarze będą chcieli z nim podpisywać długoterminowe umowy jak zobaczą, że kolejny już gracz ma problemy z transferem. Choć pewnie odpowiednia liczba zer w kontrakcie jak zwykle zrobi swoje, w końcu do Rosji też chodzą dobrzy piłkarze, a stamtąd wyrwać się do Europy jest w ogóle trudno.
O tej godzinie trudno zebrać myśli, więc trochę bełkot wyszedł, ale chyba da radę zrozumieć



