Sam bym tego chciał, ale nie to napisał.A może mete, chodziło o to, żeby Milan wychodził za okienko nie +40, a -20 jeśli chodzi o transfery
I dobrze. Błądzić jest rzeczą ludzką, pozostawanie w błędzie jest domeną głupców. Nie tkwij w nim.MarcinW kiedyś próbował - nie udało mu się. Ja się nie odważę.
Przypomnę mimo wszystko: 8 milionów za Zlatana, 5 milionów za współwłasność Acerbiego, 2,5 (choć pojawia się wersja, że całe 7,5 zapłaciliśmy od razu, wierzę jednak w raty) za Pazziniego, 3 za Nianga, 3,5 za De Jonga, ok. milion za Gabriela i wypożyczenie Zapaty, jeszcze grosze za wypożyczenie Bojana, zaokrągliłem do 23 milionów. Przy czym coś mi chodzi po głowie, że płatność za El Shaarawy'ego została dokonana w tym okienku, ale tu mete będzie pewniejszy.Faktycznie wydaliśmy 23 mln. Już przypomniałem sobie dlaczego.
Mirek, żeby nie było. Po ostatnich latach sam byłbym za przejęciem klubu przez oddanego sponsora, a nie familię Berlusconich. Sęk w tym, że klub do tego roku z tytułu olbrzymich płac tracił ok. 60 milionów euro (a tyle było artykułów podających, że jest inaczej...), które to straty pokrywał Berlusconi. Wiem, że to dla przeciętnego kibica się nie liczy, bo te 60 milionów nie wejdzie na boisko i nie strzeli 30 goli, ale bez tego pokrywania strat nie byłoby żadnych transferów. Dopiero od przyszłego sezonu jest nadzieja, że klub będzie przynosił dużo mniejsze albo i żadne straty (bo i płace się zmniejszyły o jakieś 70 milionów brutto), zobaczymy, jak wtedy będzie wyglądał wkład Berlusconich w klub. Nie dziwię się jednak, że do Milanu nie wszedł duży sponsor, bo co by to dało? Ile jest osób, które na klub łożyłyby nie tylko 60 milionów na straty, ale i krocie na transfery, by odczuwalna była różnica pomiędzy Silvio a kimś nowym?
Mam nadzieję, że ktoś nowy się znajdzie, ale nie zdziwię się, jeśli to się stanie dopiero po wyprowadzeniu klubu na finansową prostą, czyli po przyszłym sezonie. Mając fortunę i nie będąc kibicem Milanu nie pakowałbym pieniędzy w klub generujący takie straty.



