Już to kilka razy pisałem. Po co mam wrzucać filmy nieznane szerszej publiczności? Tylko po to, żeby jedna osoba mogła sobie zagłosować? "Babel" to Twoim zdaniem wydmuszka, dla mnie jest to znakomite kino. Mogę wrzucać filmy Bergmana, Felliniego i innych znamienitych osobistości kina, ale po co? W dużej mierze jest to plebiscyt działający na zasadzie popularności. Nie oszukujmy się - nie każdy jest zapoznany od deski do deski z poszczególnymi gatunkami, filmografiami itd.janop pisze:Ja z tymi Nagrodami mam jeden problem i z tego powodu wstrzymuje się od głosowania. W momencie kiedy widzę wydmuszki jak "Babel", czy "Cast Away", a nie ma arcydzieł(chyba, że mi umknęły) jak "Tokijska opowieść", czy "Zielone światło" to ciężko mi zagłosować z czystym sercem. Rozumiem kategorie doboru, ale nie zgadzam się z nimi. Szczególnie mocno odczuwam to w dramatach. Nominacja dla "Siedmiu dusz" o dramat zahaczaszczególnie przy braku "Ludzkości" Bruno Dumonta. Chyba preferuje filmy skrajnie polaryzujące opinie.
"Siedem dusz" dla mnie osobiście jest to przeciętny film, ale wiele osób go sobie ceni. Podobnie zresztą z "Efektem motyla" czy "Uśpionymi" - dla mnie są to filmy okej, ale nigdy nie umieściłbym ich w żadnych rankingach najlepszych filmów.
Ile razy jeszcze spłodzisz ten sam, durny post? Nie masz nic mądrego do napisania to nie pisz, tym bardziej że ten temat został już poruszony i jak napisał Morrow -przyznałem się do przegięcia w tej sprawie, więc może na tym zakończmy temat horrorów. Są horrory, które uważane są za arcydzieła swojego gatunku, jak i kinematografii także zamilcz.Daaamian pisze:Najważniejsze, że horrory dostały aż pięć grup, a w nich same arcydzieła...



