Weszło pisze:Rozmawialiśmy z Czesławem Michniewiczem i stwierdził, że na sto procent wczoraj Tomasz Frankowski musiał krzyknąć coś do Sulera ("puść!", "moja") i w ten sprytny sposób załatwił sobie czysty strzał. Michniewicz opowiadał, że "Franek" ciągle to robi w czasie gierek treningowych. Krzyczy "daj, daj, jestem!" i... dostaje piłkę od zawodnika przeciwnej drużyny.



