Jako jedyny z ekipy Spurs próbował wtedy jakichś niekonwencjonalnych zagrań i dryblingów (bo Culibaly to po prostu strzelał, jak miał piłkę), raz chyba nawet trafił w poprzeczkę z trudnej pozycji (o ile dobrze kojarzę). Mimo wszystko to jednak tylko pojedynki młodzieżowe, przejście z juniorów do seniorów często dla tych gwiazdek jest mega trudne. No i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że koleś ma mocne ego - macha łapami, ma pretensje do innych, dużo gra sam.



