Heh, załamany sezonem nie jest, jak pewnie żadne Milanista, ale końcówką napewnopiwus pisze:A zazę bym się nie martwił (nie przez następne 24h, potem dzwonię na policję). Juz raz tak było, że wyjechał parę dni przed meczem Juve-Milan i wrócił po tygodniu, więc spox. A jak żałoba, to mu się nie dziwę. Co prawda nie co sezon Wisła walczy w finale LM, ale jestem w stanie zrozumieć
.
Zaza lubi sobię bez ostrzeżenia wyjechać, ale teraz to już przesadza
I widzicie, co praca może robić z ludźmi ?
"...GDY ROBOTA CIĘ DOPADNIE
TWOJA WOLNOŚĆ GDZIEŚ PRZEPADNIE..."


