Może wczoraj nie byłem w życiowej formie, ale chciałbym zauważyć, że miałem niekiedy potworne lagi. Ale w sumie, paradoksalnie ,na tych lagach chyba nigdy nawet bramki nie straciłem. Bo oczywiście traciłem je wtedy, gdy wszystko ładnie śmigało i nie bałem się robić tricków od ściany, a wiadomo jak to jest z moją techniką.Chlopaczek pisze:Jak kobieta normalnie.fieldy pisze:Chlopaczku dziś nie, głowa mnie boli
Fieldy Messi haxballa gazety pisaly. Haha dobre sobie. Messi by gral. Za Messiego - grubego ale jednak - to wczoraj robil Metol.



