FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1666

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 16 gru 2012, 18:03

sickstick pisze:Oczywiście zapominacie nieco o Reinie, który Valdesa zjada na śniadanie.
Dość odważna teza.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 16 gru 2012, 18:21

Oczywiście zapominacie nieco o Reinie, który Valdesa zjada na śniadanie.
przecież reina to aktualnie patałach, już wolę pinto

Awatar użytkownika
barcelowicz
Skład B
Skład B
Posty: 82
Rejestracja: 06 sty 2012, 15:31
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: barcelowicz » 16 gru 2012, 18:53

[quote="barcelowicz"Błędy w ocenach umiejętności juniorów zdarzają się wszędzie, jednak w tej chwili właściwie żaden nasz oddany wychowanek nie miałby szans na regularną grę w pierwszej drużynie. Reina byłby takim nieco solidniejszym Pinto[/quote]
sickstick pisze:Oczywiście zapominacie nieco o Reinie, który Valdesa zjada na śniadanie.
Po pierwsze czytamy ze zrozumieniem.
Po drugie czemu Reina zjada Valdesa na śniadanie? Bo babole tego pierwszego nie były w TVP, a tego drugiego były? Reina miał szczęście w czasie swej "kariery" w FCB, bo za konkurentów w bramce miał takich tuzów jak Dutruel i Bonano. A skoro z takim kimś nie potrafi się wygrać walki o bluzę z "1" no to sorry. W Villarreal wiodło mu się lepiej i chyba na początku jego występów na Madrigal można było żałować jego wypuszczenia. Potem jednak VV wskoczył między słupki, początek miał lepszy niż Reina. Victor kapitalnymi interwencjami 1v1 z Titim wygrał nam finał w Paryżu, a potem zaczął obniżać loty. Po 2 słabych latach w wykonaniu całej drużyny przyszedł Pep, Valdes się odrodził i znowu bronił bardzo pewnie. Oczywiście popełniał błędy, ale nie było ich więcej aniżeli miał choćby wspomniany Reina. Zdarzały się po prostu w meczach szerzej dostępnych, przez co więcej się o nich mówiło i zostały lepiej zapamiętane. Za kadencji Pepa VV był najlepszym bramkarzem dla FCB, bo po prostu najlepiej gra nogami, świetnie gra daleko od bramki oraz nie kładzie się zbyt szybko w sytuacjach 1v1. Ten sezon znowu zaczął słabiej, a przez babol z Superpucharu tęsknota za genialnym Reiną powróciła. Szkoda, że ci którzy tęsknią za GK LFC, nie pamiętają chociażby rewanżu o Superpuchar, który zakończyłby prawdopodobnie największym blamażem FCB od szpalerowego lania za Ryjka, gdyby nie kapitalna postawa Victora w pierwszych 30 minutach.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 16 gru 2012, 19:16

poza tym wystarczy zapytać kibiców liverpoolu, czy są zadowoleni z postawy reiny w tym sezonie.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23269
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6264
Kibicuję: 4rsenal

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 16 gru 2012, 19:25

Ciężko oceniać Reine po ostatnich dwóch sezonach, w których rzeczywiście prezentuje się dość licho. Ciężko jednak przekreślać człowieka, który ma 30 lat i przy dobrych wiatrach nawet 10 lat grania przed sobą. Reinie potrzebna jest zmiana otoczenia, uważam że jego gorsza postawa bierze się z ogólnej postawy Liverpoolu, który pikuje w dół. Być może po kilku udanych latach Reina nie potrafi znaleźć u siebie motywacji, a postawa kolegów dodatkowo go przybija. Zawsze w takiej sytuacji przywołuje przykład van der Sara, który mimo hucznego początku w europejskim futbolu, w wieku 30 lat był jednak bardzo daleko od czołówki - a mimo to odbudował się i wspiął na sam szczyt.
Nie da się jednak ukryć, że pierwsze lata Reiny w Anglii to jego znakomita postawa. Bramkarz niesamowicie pewny w swoich interwencjach, świetnie broniący karne, uprzedzający napastników przy dośrodkowaniach, silny fizycznie i bardzo gibki na linii. Słowem, postrach napastników. W tym miejscu uprzedzę maruderów - wiem doskonale, że ten opis zupełnie nie przypomina obecnej postawy Reiny, odsyłam jednak do pierwszego akapitu.
barcelowicz pisze:Po drugie czemu Reina zjada Valdesa na śniadanie? Bo babole tego pierwszego nie były w TVP, a tego drugiego były?
Paradoksalnie - trafiłeś w samo sedno. W samym tylko TVP, które rzadko oglądam, miałem podane babole Valdesa jak na tacy. Nawet, jeśli nie popełnił jakiegoś rażącego błędu, to zawsze zdarzały mu się niepewne interwencje. Słowem - swoja grą ani trochę nie wzbudził mojego respektu. Owszem, były mecze (jak ten przywołany z Arsenalem) kiedy obronił jakąś kluczową piłkę, no ale przecież taka jest jego rola - bronić. Tymczasem Reine miałem/mam przyjemność oglądać w akcji dość często (trafiło na kibica PL) i na ogół golkiper ten pozostawiał po sobie dobre wrażenie. Reasumując - widziałem około x10 więcej meczy z udziałem Reiny niż Valdesa, ale ich baboli mniej/więcej tyle samo.

Kolejna sprawa to hierarchia w reprezentacji. Sądzicie że Aragonies/del Bosque to ukryte madryckie opcje, które przez lata stawiały VV na trzecim miejscu, po Ikerze i Reinie, tylko dla tego żeby dogryźć kibicom Barcelony? Sorki jeśli zabrzmiało to napinkowo, ale chyba ludzie którzy mieli przyjemność oglądać obu panów razem na treningach powierzyli bardziej odpowiedzialną rolę temu, który był po prostu lepszy.

A na zakończenie obejrzyjcie sobie jakikolwiek mecz Liverpoolu, może być nawet z obecnego sezonu. Jak już to zrobicie, odpalcie sobie bramkę Ramiresa z półfinału LM i zastanówcie się, czy nie szkoda wam tej zeszłosezonowej LM, Superpucharu dla Falcao czy Klubowego MŚ dla Corinthians...

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 16 gru 2012, 19:50

A na zakończenie obejrzyjcie sobie jakikolwiek mecz Liverpoolu, może być nawet z obecnego sezonu. Jak już to zrobicie, odpalcie sobie bramkę Ramiresa z półfinału LM i zastanówcie się, czy nie szkoda wam tej zeszłosezonowej LM, Superpucharu dla Falcao czy Klubowego MŚ dla Corinthians...
oglądałem kilka meczów lpoolu i sprawdzałem na yt babole reiny w tym sezonie, vv jest cienki aktualnie ale nie aż tak jak reina. zresztą nawet jak vv miał sezon życia (2 lata temu z tego co pamiętam ale pamięć mam zawodną więc mozliwe ze to było 3 lata temu) to i tak w reprze był za (mocno wtedy średnim) reiną.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 16 gru 2012, 20:06

rekinho pisze:poza tym wystarczy zapytać kibiców liverpoolu, czy są zadowoleni z postawy reiny w tym sezonie.
Nie, nie jesteśmy. Wiadomo, że każda drużyna chciałaby mieć poczucie, że jeżeli nie będzie im szło, to bramkarz wspomoże w ważnym momencie, obroni coś, zmieni przebieg meczu. W Liverpoolu takiego poczucia nie ma już chyba od długiego czasu. W sumie może nawet nie od długiego, bo ja się np. czułem pewny gdy na początku sezonu stał Jones i chyba nawet nie pogardziłbym tym, by zawitał do pierwszego składu na jeszcze trochę, może wtedy Pepe weźmie się roboty.

W sumie jedyne za co Reinę można chwalić, to za grę nogami. To wszystko, ale jego beznadziejności w niektórych sytuacjach to nie wynagrodzi.

Awatar użytkownika
MeToYou
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1141
Rejestracja: 15 gru 2007, 13:12
Reputacja: 35

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MeToYou » 16 gru 2012, 20:18

Jeśli chcemy zdobyć w tym meczu 3 pkt, musimy strzelić pierwsi gola. Inaczej może być ciężko. Obrona Barcelony to ostatnio festiwal błędów i to chyba największe zmartwienie przed tym meczem. Będzie słabo jeśli przyjdzie nam gonić wynik(choć Atleti to nie są raczej autobusy). Pierwsze 15-20 minut będzie kluczowym fragmentem meczu. Trzeba od pierwszego gwizdka cisnąć rywali i wybić im piłkę z głowy.

Valdes - Adriano Pique Puyol Alba - Xavi Busquets Iniesta - Pedro Messi Alexis
ławka: Pinto, Alves, Mascherano, Song, Thiago, Villa, Tello

Courtois - Juanfran Miranda Godin LuisFilipe - Koke MarioSuarez DiegoCosta Gabi Arda - Falcao

Over 2.5 to pewniak w tym meczu jakich mało, a pewnie i 3.5 wejdzie.

Awatar użytkownika
barcelowicz
Skład B
Skład B
Posty: 82
Rejestracja: 06 sty 2012, 15:31
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: barcelowicz » 16 gru 2012, 20:26

barcelowicz pisze:Po drugie czemu Reina zjada Valdesa na śniadanie? Bo babole tego pierwszego nie były w TVP, a tego drugiego były?
Paradoksalnie - trafiłeś w samo sedno. W samym tylko TVP, które rzadko oglądam, miałem podane babole Valdesa jak na tacy. Nawet, jeśli nie popełnił jakiegoś rażącego błędu, to zawsze zdarzały mu się niepewne interwencje. Słowem - swoja grą ani trochę nie wzbudził mojego respektu. Owszem, były mecze (jak ten przywołany z Arsenalem) kiedy obronił jakąś kluczową piłkę, no ale przecież taka jest jego rola - bronić. Tymczasem Reine miałem/mam przyjemność oglądać w akcji dość często (trafiło na kibica PL) i na ogół golkiper ten pozostawiał po sobie dobre wrażenie. Reasumując - widziałem około x10 więcej meczy z udziałem Reiny niż Valdesa, ale ich baboli mniej/więcej tyle samo.
[/quote]

To skąd właściwie wiesz, że Reina zjada Valdesa na śniadanie, skoro tego drugiego widziałeś zaledwie kilka razy? Taki sam jasnowidz jesteś jak cloner, który twierdzi że mecze FCB są nudne, a sam ich nie ogląda?
Niech Ci będzie, że Reina jest lepszy od Valdesa. Niech sobie będzie gibki na linii, niech uprzedza rywali przy dośrodkowaniach. W FCB nie pokazał walorów, które pozwalałyby mu tam zostać, VV owszem. Dzięki temu pięciokrotnie, w tym 4 razy z rzędu (najwięcej w historii), dostał nagrodę dla najlepszego bramkarza ligi. Przecież każdy mając przed sobą Xaviego i Iniestę potrafiących podawać tylko do najbliższego puszczałby tak mało goli. Podobnie jak każdy strzelałby po 100 goli w roku, gdyby miał za plecami dla odmiany tego samego Xaviego i niezmiennie tego samego Iniestego.
Argument z Aragonesem i Wincentem z Lasu słuszny, lecz też można łatwo go ominąć. Chociażby obawą obu panów przed zaburzaniem hierarchii w świetnie funkcjonującej drużynie. Iker w kadrze broni bardzo dobrze, zwłaszcza w ważnych meczach. Ponadto jest jej kapitanem i jego pozycja słusznie jest niepodważalna. Reina wcześniej niż VV zdobył uznanie trenerów La Roja, został pewnym drugim bramkarzem, trenerzy są zadowoleni z jego postawy na zgrupowaniach, więc jest tam gdzie jest. W kadrze La Roja jest pewna hierarchia, każdy ma określoną rolę w drużynie. Widać to było chociażby po Capdevilli czy Torresie ostatnio, którzy często grywali mimo, że mieli zmienników w lepszej dyspozycji. Jednak zespół z nimi w składzie osiągał cele, więc ci zostawali w drużynie.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 16 gru 2012, 20:40

Dzięki temu pięciokrotnie, w tym 4 razy z rzędu (najwięcej w historii), dostał nagrodę dla najlepszego bramkarza ligi
errata: dostał nagrodę dla bramkarza, który puścił najmniej goli

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5709
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 93

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 16 gru 2012, 20:52

Panowie! Ewentualne zwycięstwo będzie oznaczało mistrzostwo Hiszpanii ! :)

Rosberg
Skład B
Skład B
Posty: 109
Rejestracja: 26 cze 2011, 9:30
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rosberg » 16 gru 2012, 22:57

Rosberg pisze:Dzisiaj zatpic Madryt ostatecznie. To bedzie mecz przeciw taktyce 1-9-0-1 bo w wielkie widowisko nie wierze.
Nieładnie jest cytowac samego siebie, ale coz nie pomyliłem sie co do "taktyki" AM. W drugiej połowie zaskoczyli mnie totalnie bo do straty trzeciej bramki grali tylko na własnej połowie, jakby liczyli na rewanz. Pewnie zapomnieli ze to liga...

Falcao kozak gdyby był skuteczniejszy to mogło byc roznie. Leo jak zwykle "tylko" dwie bramki...

Swietowanie mistrzostwa w grudniu nie przystoi, ale jest blisko. Tym bardziej ze RM gra futbol prehistoryczny...

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szefu91 » 16 gru 2012, 23:00

Barcelona jedzie teraz bez hamulców imo. Najlepszy futbol z możliwych, jak w 2010 roku. Momentami widziałem jak ustawiali Atletico jak chcieli, jak zwyczajnych randomów z drugiej ligi. Messi mistrz, Ronaldo czy żaden Falcao nie mają absolutnie do niego podjazdu. Iniesta też ostatnio gra nieprawdopodobną piłkę. Adriano propsy za bramkę, Busquets za całokształt, bo chłop jest genialny na swojej pozycji.

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5709
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 93

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 16 gru 2012, 23:02

QUE GOLACO ADRIANO !!! QUE GOLACO !!!
To jest najlepszy sezon w karierze brazylijskiego obrońcy. Jest niesamowity ! :)
Do 35 minuty graliśmy bardzo słabo, ale jak już się rozkręciliśmy, to Atletico kompletnie przestało istnieć. Fantastyczny mecz!
Mistrzostwo Hiszpanii chyba już jest faktem. Atletico jest jeszcze zbyt słabe, a Real jeszcze słabszy :)

Awatar użytkownika
Professor Chaos
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5152
Rejestracja: 15 lut 2011, 14:53
Reputacja: 202

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 17 gru 2012, 9:42

Kolejne zwycięstwo, co za seria. Atletico zdystansowane, Real traci punkty. Adriano w tym sezonie jest zajebisty, co za bramka :brawo: . Sergio też pięknie ośmieszył obronę Atletico, co za spokój :brawo: . Niejeden napastnik by to zmarnował.
Messi ciśnie dalej, przegonił już nawet te całe wyimaginowane rekordy Zico co to ostatnio wymyślili. Czekam aż się dokopią, że ktoś kiedyś tam na Fidżi zdobył 530 bramek w roku kalendarzowym, albo jak Pele sobie przypomni, że machnął 400 goli jakimś tam ogórom :boruta:

Jeszcze tylko Valladoid w tym roku, a potem trzeba pokazać Espanyolowi drogę do Segunda Division :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”