Post Wyświetl pojedynczy post autor: zxcVcxz » 19 gru 2012, 13:03
zxcVcxz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 19 gru 2012, 13:11
grzegorzfcb
Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 19 gru 2012, 13:16
BarcaQzYN

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 gru 2012, 14:51
bartbuks
Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 19 gru 2012, 15:29
BarcaQzYN
Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 19 gru 2012, 15:29
BarcaQzYN

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 19 gru 2012, 15:35
sickstick

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 19 gru 2012, 15:50
Professor Chaos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fajnybartus » 19 gru 2012, 15:55
Mam w rodzinie 1 osobe co walczy z rakiem od 4 lat i nie wiesz co mowisz.sickstick pisze:Co to za guz? O ile nie jest to nowotwór w bardzo zaawansowanym stadium, to nie powinno być najmniejszego problemu z jednoczesnym leczeniem i trenowaniem zespołu. Przypadek Abidala to odrębna sprawa, bo on przecież pracował 'fizycznie'. Ale Tito? On nawet nie wygląda na człowieka, który razem z zawodnikami biega podczas treningu.
Pamiętam takiego typa zwanego Adam Konkol z mojego miasta. Gość najpierw był gitarzystą zespołu Lzy, a potem nagrywał z Paulą. Jeszcze w dawnych czasach nie było tajemnicą, ze choruje na jakąś ciężką odmianę raka i według ówczesnych prognoz, dziś o nim powinno się mówić w czasie przeszłym. Pamiętam jak pomiędzy Łzami a Paulą miał zespół Bojler (którego akurat dało się słuchać, bo grali hardcore) i jak wywijał na koncertach, choć był już prawie łysy od chemii. Energia na maksa. I pamiętając tego gościa mam wierzyć, że Tito ma nie być w stanie postać przez 90 minut obok linii, poobserwować podopiecznych na treningu i ustalić w cieplutkim biurze taktykę, siedząc na wygodnym fotelu.
fajnybartus

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 19 gru 2012, 16:04
Doskonale wiem co mówię, w mojej mój ojciec -> babcia -> prabacia w jednej linii wszyscy umierali na raka. U mnie też w wieku 16 lat go zdiagnozowano, ale z racji że był w bardzo wczesnym stadium wycięto. Mimo to co 5 lat muszę się badać. Sam w sobie rak nie jest groźny, jeśli się go odpowiednio szybko zdiagnozuje. Groźny jest rak który zdążył się już rozwinąć/poprzerzucać. Pozdrawiam, życzę zdrowia i sił osobie z Twojej rodziny.fajnybartus pisze:Mam w rodzinie 1 osobe co walczy z rakiem od 4 lat i nie wiesz co mowisz.
sickstick

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 19 gru 2012, 19:11
18:30: "W trakcie procesu monitorowania stanu ślinianki przyusznej, stwierdzono rozszerzenie patologii,, która wymaga leczenia chirurgicznego. Zabieg odbędzie się w czwartek.
Tito Vilanova przejdzie później radioterapię i chemioterapię, co potrwa sześć tygodni. W zależności od postępów w leczeniu, Tito będzie mógł łączyć proces powrotu do zdrowia z życiem zawodowym.
W odpowiedzi na życzenia pacjenta, należy uszanować prywatność i poufność procesu", głosi oficjalny raport medyczny.
18:35: O 19:45 odbędzie się konferencja prasowa Sandro Rosella i Andoniego Zubizarrety.
18:46: Ze wszystkich stron płyną wyrazy wsparcia dla Tito Vilanovy. W katedrze Marii Magdaleny w Getafe o 19 odbędzie się msza w intencji zdrowia trenera Barcelony.
Professor Chaos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 gru 2012, 20:38
bartbuks
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rosberg » 19 gru 2012, 21:12
Rosberg

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 gru 2012, 21:13
a Tobie o co biega?Rosberg pisze:@up
Nie wysilaj sie napinaczu. Darowalbys sobie chociaz w takiej chwili...
Obecnie najwazniejsze aby Tito wrocil do zdrowia. Reszta przyjdzie sama.
bartbuks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 21 gru 2012, 10:19
stary rupieć
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio