Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 09 lut 2013, 18:17

mecz walki i to dosłownie, szkoda ze sędzia widział tylko na jedno oko, to które było odpowiedzialne za faule Arsenalu. Carl wyleciał słusznie, bo w piłkę nie trafił, tylko w rywala, ale sam Cattermole w pierwszej też spokojnie mógł wylecieć. Szczęsny w końcu zagrał na miarę swoich mozliwości. Znakomicie wybronił 1 vs 1 (gdzie sedzia powinien przerwać grę, po ręce jednego z gospodarzy, gdyby nie Wojtek, byłby gol i to niesłuszny), później w końcówce świetnie na linii wyciagał piłki. Sagna kapitalne zawody, walczył ja dwóch, wzrostu brakowało, ale kilka razy wygrał górne piłki, które były kluczowe, pod bramką.
Verma połamany, Kos połamał się na rozgrzewce, Jenkinson wyleciał z kartką. Jacek też musiał zejść, choć nie poszedł do szatni, wiec może nie chcieli ryzykować, oby na Bayern był gotowy. Sporo kontuzji, głównie w defensywie.

Oddzielny akapit dla komentatorów. Najgorszy mecz pod tym względem, od kiedy oglądam mecze w C+. Julian Kowalski i złotousty Murawski, gadali jakby byli na ciężkim kacu, choć podejrzewam, ze Doctore by lepiej dziś komentował :) W 7 minucie zorientowali się, ze Koscielny nie gra w meczu, a pilkarz który biega po boisku to Jenkinson, który zresztą był dla nich Jenkinsem. Wilshere'a, który ma długoterminowy kontrakt na siłe wypychali do lepszego klubu, bo za dobrze gra jak na Arsenal :roll: masa błedów, których sam Szpaq by się nie powstydził. Żenada.

Wróć do „Anglia”