Ostatnio w telewizji nadziałem się na:
Wrestling Ernest Hemingway

Starszy (1993r), mało znany film a ciepły z całkiem mądrym przesłaniem, bardzo przyjemnie mi się go oglądało. I zdziwiłem się mocno kiedy zobaczyłem, że ma tak mało ocen w Internecie.
To faktycznie horror bart, szczególnie dla Sevilli
szczena dobrze gada, The Next Three Days z Russelem C daje radę, baaardzo fajny film a motyw kiedy wchodzi nutka Moby'ego (Mistake) rządzi



