Inter w drugiej połowie słabszy, zblazowany, ale ostatecznie swietne podanie Kovacicia i te 2-0 wyglada przynajmniej dwa razy lepiej niz 1-0. Oby to bylo przemyslane szafowanie siłami przed Viola, a nie oznaka slabszej formy kilku graczy.
Sedzia wujowy, troche zepsuł mecz, bo gwizdał kazdy kontakt miedzy zawodnikami.



