A ja muszę Wam powiedzieć, że gra mi się co raz bardziej podoba. Akcje po których w pierwszym sezonie straciłem z 80% bramek teraz już praktycznie nie przynoszą efektu, nie dostrzegam żadnych rażących błędów silnika. Nawet Ben Arfa jakoś oduczył się walić z dystansu i szuka lepiej ustawionych partnerów. Czasami tylko mam naprawdę dużego pecha, ale tak przecież w footballu bywa.
Jestem w finale pucharu Ligi, gram ciągle w Pucharze Anglii, w 1/8 LM zmierzę się ze Śląskiem, tylko w lidze coś trochę słabo. Jestem na 7 pozycji i do czwartego miejsca już sporo tracę. Ale może dlatego, ze teraz miałem serię naprawdę ciężkich meczów, a teraz liczę na 5 zwycięstw z rzędu, bo gram z rywalami z dolnej części tabeli.



