To działa również w drugą stronę - udowodnij, że większość kibiców nie wspiera Suareza (czy "oszusta", jak wolisz). Nie ma tu miejsca na neutralne zdanie. Tak więc skoro uważasz, że mylę się z tym, że większość wspiera, to musisz uważać, że większość jednak nie wspiera, prawda?
Ja nie rozgraniczam sposobów na wspieranie zawodnika. Albo to robisz, albo nie. Jaki sens miałoby wówczas śpiewanie piosenek na jego cześć na stadionie, po to, by wrócić do domu i nie zostawić na nim suchej nitki na forum?



