Re: FMy

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5709
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 93

Re: FMy

Post autor: BarcaQzYN » 28 lut 2013, 16:28

3 sezon w Newcastle okazuje się być chyba najgorszym, choć... jest jeszcze cień nadziei.
W lidze zawiodłem. Jestem na piątym miejscu i na zajęcie miejsca w TOP 4 nie mam już raczej szans. Dlatego też odpuszczę chyba resztę meczów ligowych.
W pucharze Anglii odpadłem bardzo pechowo w półfinale z Arsenalem.
W pucharze Ligi odpadłem bardzo dawno temu, nawet nie pamiętam z kim.

Ale w LM radzę sobie rewelacyjnie! Po awansie z grupy z pierwszego miejsca trafiłem na Real i choć na SB przegrałem 1-0 to w rewanżu nie dałem rywalom żadnych szans gromiąc ich 3-0 (to był najniższy wymiar kary)
Los nie był łaskawy i w ćwierćfinale trafiłem na Barcelonę. 0-0 na Camp Nou i bezapelacyjne zwycięstwo 1-0 na SJP. PÓŁFINAŁ!
Generalnie znalazłem się w znacznie trudniejszej połówce tabeli, bo teraz trafiłem na Chelsea, która lideruje w Premiership a w LM wyeliminowała Manchester United. W drugiej połówce drabinki grają np Schalke, Valencia, Benfica, Anderlecht, Napoli czy Lyon... A u mnie Chelsea, Manchester, Bayern, Barcelona, Real, Juventus, Porto i Newcastle...

No, ale Chelsea ma teraz bardzo ważne mecze w Premiership, finał Pucharu Anglii z Arsenalem więc liczę, że w LM uda mi się coś ugrać z The Blues. Gdyby udało się awansować do finału.... Może jednak zagram jeszcze w przyszłym sezonie w LM. Muszę przyznać, że przyzwyczaiłem się do tych rozgrywek.

Szkoda tylko, że w tak ważnym momencie sezonu nie mam wsparcia zarządu. Od ponad 2 miesięcy trwają próby przejęcia klubu. Już 3. inwestor próbuje kupić Newcastle, ale coś nie mogą dojść do targu.
Zobaczymy co będzie dalej.

EDIT:
NEWCASTLE W FINALE LM !!! 1-0 u siebie i 2-2 na Stamford Bridge ! Tak jak przewidywalem, piłkarze Chelsea grają teraz bez przerwy tą samą jedenastką, a ja w lidze wystawiam już samych rezerwowych i wypoczęte gwiazdy Newcastle dały nam awans. 2 bramki w rewanżu strzelił Cisse, a u siebie jedyną bramkę meczu zdobył Keisuke Honda.
Jedyną smutną wiadomością tego meczu była czerwona kartka z dupy dla Nevena Subotica, która wykluczyła go z finałowego meczu z Manchesterem City. Mam olbrzymi dylemat, komu dać szansę zagrać w parze z Coloccinim. Doświadczony Steven Taylor, znakomity Inigo Martinez czy megautalentowany ale bardzo młody Remi Streete...

Wróć do „Hyde Park”