Nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem Realu Madryt (wolę Barcelonę), ale patrzę na to wszystko chłodnym okiem. To w końcu Mou jest świetnym trenerem, bo trochę zaprzeczasz sobie w kolejnym zdaniu:) Mówienie, że taktyka Mou opiera się jedynie na szybkim przerzuceniu piłki pod pole karne jest zbyt dużym uproszczeniem (Skoro szybkie granie z przerzutem piłki jest proste, to pytam się dlaczego polskie zespoły nie wygrywają w Europie? Polskie kluby nie potrafią jednak strzelać bramek - nawet średniakom europejskim. Ewentualnie zdarza się to rzadko. Widać, że szybki przerzut to nie wszystko). Real robił to znakomicie i wygrał. Czyli jednak jego taktyka działa i przynosi efekty. Skoro wygrywa, to po co to zmieniać? Klepanie za czasów Pepe oglądało się z przyjemnością. Nawet jak przegrywali (rzadko), to było widać o co chodzi Barcelonie. No ale każdy zespół musi mieć gorszy moment. Nie można grać na najwyższych obrotach przez cały czas. Liczę, że w meczu z Milanem Barcelona zaskoczy wszystkich, choć będzie ciężko.Zgodzę się z jednym - bez świetnych napastników nie mamy czego szukać.
Nie moge zgodzic sie, ze gra jest przewidywalna przez klepanie itp. Barca odkad przyszedl Pep, czesto musiala walczyc z autobusami i czesto to wychodzilo. Teraz nie dajemy rady, ale z innych przyczyn niz wina systemu czy ogolnej ideii. No i co do Mou - pomijając moja opinię o nim jako o osobie. Wiem, że to swietny trener, który umie swietnie poprowadzic druzyne przez jakis czas i z pewnscia bedzie jeszcze odnosic sukcesy, ale jaki z niego strateg? Przeciez w tym elemencnie nie siega on nawet do piet najlepszym. Cala jego gra opiera sie glownie na jak najszybszym przeniesieniu pilki z wlasnego pola karnego pod pole przeciwnika. Czyli nic skomplikowanego. Swiadczy o tym tez umiejetnosc gry pozycyjnej jego zespolow, a wlasciwie jej brak. Siła Tłumacza tkwi w czymś innym, konkretnie w psychice, umiejętności zjednania zawodników. Szkoda ze motwuje ich negatywnie tj. my przeciwko całemu złemu światu.



