Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

sport-connection
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 24
Rejestracja: 01 mar 2013, 13:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: sport-connection » 04 mar 2013, 17:24

Zgodzę się z jednym - bez świetnych napastników nie mamy czego szukać.
Nie moge zgodzic sie, ze gra jest przewidywalna przez klepanie itp. Barca odkad przyszedl Pep, czesto musiala walczyc z autobusami i czesto to wychodzilo. Teraz nie dajemy rady, ale z innych przyczyn niz wina systemu czy ogolnej ideii. No i co do Mou - pomijając moja opinię o nim jako o osobie. Wiem, że to swietny trener, który umie swietnie poprowadzic druzyne przez jakis czas i z pewnscia bedzie jeszcze odnosic sukcesy, ale jaki z niego strateg? Przeciez w tym elemencnie nie siega on nawet do piet najlepszym. Cala jego gra opiera sie glownie na jak najszybszym przeniesieniu pilki z wlasnego pola karnego pod pole przeciwnika. Czyli nic skomplikowanego. Swiadczy o tym tez umiejetnosc gry pozycyjnej jego zespolow, a wlasciwie jej brak. Siła Tłumacza tkwi w czymś innym, konkretnie w psychice, umiejętności zjednania zawodników. Szkoda ze motwuje ich negatywnie tj. my przeciwko całemu złemu światu.
Nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem Realu Madryt (wolę Barcelonę), ale patrzę na to wszystko chłodnym okiem. To w końcu Mou jest świetnym trenerem, bo trochę zaprzeczasz sobie w kolejnym zdaniu:) Mówienie, że taktyka Mou opiera się jedynie na szybkim przerzuceniu piłki pod pole karne jest zbyt dużym uproszczeniem (Skoro szybkie granie z przerzutem piłki jest proste, to pytam się dlaczego polskie zespoły nie wygrywają w Europie? Polskie kluby nie potrafią jednak strzelać bramek - nawet średniakom europejskim. Ewentualnie zdarza się to rzadko. Widać, że szybki przerzut to nie wszystko). Real robił to znakomicie i wygrał. Czyli jednak jego taktyka działa i przynosi efekty. Skoro wygrywa, to po co to zmieniać? Klepanie za czasów Pepe oglądało się z przyjemnością. Nawet jak przegrywali (rzadko), to było widać o co chodzi Barcelonie. No ale każdy zespół musi mieć gorszy moment. Nie można grać na najwyższych obrotach przez cały czas. Liczę, że w meczu z Milanem Barcelona zaskoczy wszystkich, choć będzie ciężko.

Wróć do „Hiszpania”