Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 03 lut 2013, 23:22
Slim91

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DREWNIANY SRACZ » 03 lut 2013, 23:22
DREWNIANY SRACZ
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 lut 2013, 23:30
guru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: LechiaZmc » 17 lut 2013, 22:06
LechiaZmc

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukas_k » 17 lut 2013, 22:51
lukas_k
Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 17 lut 2013, 23:16
ahaCo nie oznacza że inni nie mogą mieć swojego zdania.
rekinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: gośc » 07 kwie 2013, 21:26
Kluby angielskie są mają ujemny bilans spotkań z drużynami hiszpańskimi.
http://scoreshelf.com/vmqb/en/England
Statystyka ta nabiera dużego znaczenia, gdy spojrzymy, iż Premier League ma dodatni bilans z ligą włoską, francuska i niemiecką, natomiast z ligą hiszpańska ma ujemny bilans.
Czy najmocniejsza liga świata może sobie pozwolić na zajmowanie drugiego miejsca w rankingu UEFA z dość sporą i stale powiększającaą się stratą do pierwszego miejsca ? Wudaje mi się, że nie
Więc w czym Premier League jest najmocniejsza? Bo jeśli chodzi o poziom piłkarski, to na pewno nie jest.
Pamiętajmy, iż każda licząca się liga ma swoje perełki, które są wizytówką danej ligi. W Serie A króluje naprzemiennie wielka trójka. W Bundeslidze mamy Bayern do którego co jakiś czas doskakują takie drużyny jak Hamburg, Borussia Dortmund. W Premier League ciągle na topie jest Manchester United, na początku XXI wieku ich głównym rywalem był Arsenal, później ich miejsce zajęło Chelsea, a obecnie mamy Manchester City jako jedynego poważnego kandydata do mistrzostwa, obok United rzecz jasna. I właśnie te perełki, w europejskich pucharach prezentują nam to, co wyniosły ze swoich lig.
Nie przeczę, w latach 2005-2009 Premier League była bezapelacyjnie najsilniejsza, taki stan rzeczy był spowodowany m.in. kryzysem, który dotknął w jednym czasie takie firmy jak Real Madryt, Bayern Monachium, Juventus Turyn... angielskie kluby bardzo skrzętnie to wykorzystały. Rozumiem, niektórych boli, że czasy dominacji wyspiarskich drużyn minęły bezpowrotnie. Oczywiście warto pomarzyć o wielkim powrocie, ale ja jestem realistą i wiem, że takie drużyny jak Real, Barca, Bayern, Juventus oraz inne, w najbliższych latach nie dopuszczą trzech klubów z Premiership do półfinałów.
takie Rayo, Granada czy Deportivo to drożyny słabe jakościowo
Słabe przykłady sobie wybrałeś, akurat takie Rayo gra obecnie bardzo widowiskowy i za razem skuteczny futbol, mają szanse na europejskie puchary, a na mecze tej drużyny jeździł m.in. sir Alex Ferguson. Natomiast Deportivo, które zajmuje ostatnie miejsce w tabeli potrafiło ostatnio zagrać bardzo wyrównane spotkanie z Realem Madryt, dominując w pierwszej połowie, hiszpański napastnik Riki mijał obrońców Królewskich niczym tyczki na treningu. Ponadto ekipa z La Coruna dokonała jesienią rzeczy, której już dawno nikt nie dokonał, wbili 4 gole dla Barcelony. Moim skromnym zdaniem piłkarze z dołów tabeli ligi hiszpańskiej są znacznie lepiej wyszkoleni technicznie od dołów ligi angielskiej.
Charlie napisał(a):
Nie wydaje mi się, w angielskiej gra najwięcej gwiazd światowej piłki
A to jest kwestia dyskusyjna, to w Primera Division gra na codzień 28 mistrzów Europy z 2008 i 2012 roku, 18 mistrzów świata, 13 mistrzów Europy do lat 21, 7 brązowych medalistów Euro 2012, bodajże 10 medalistów Copa America 2011 i wielu innych znakomitych technicznie piłkarzy z Ameryki Południowej, których raczej nie muszę wymieniać. Jednak pamiętajmy, że nazwiska nie grają, liczy się kolektyw drużyny.
DonNecro napisał(a):
Dokładnie, przy tym jest chyba różnica czy na 3 dni przed meczem pucharowym grasz z Espanyolem czy z West Hamem.
To także jest kwestia dyskusyjna, np. Simao Sabrosa, Joan Capdevila, Joan Verdu, Christian Stuani to moim zdaniem lepsi piłkarze od np. Demela, O'Neila, Diame, Nolana. Więc nie wiem z kąd wyciągasz takie wnioski.
Pachenko napisał(a):
W Anglii jest naprawdę sporo drużyn, gdzie w lidze mamy prawdziwe bitwy. Taki Manchester United jedzie do Stoke City i musi zapierdalać 90 minut, bo nie ma przelewek. A taka Barcelona czy Real? Jadą do ogórków z Rayo czy Levante i kroją ich po 6:0 czy tam więcej. Opierasz swoje poglądy tylko na statystykach, tymczasem rzeczywistość lubi bywać brutalna. I tak jak wspomniał licz - powrót Premier League na europejskie salony w roli głównej jest tylko kwestią czasu.
Doprawdy? Manchester United ma więcej punktów w Premier League niż Barcelona w Primera Division. United 77 pkt z 15 punktową przewagą nad City, natimast Barca 75 pkt z 13 punktową przewagą nad Realem. Obydwie drużyny wygrywają mistrzostwo w cuglach, Czerwone Diabły nie mają z kim rywalizować, czy wg Ciebie jest to liga ogórkowa?. Na drugim miejscu City, które ciągle w Europie znaczy mniej od Valencii, Malagi oraz Atletico.
Jak widać lepsza kadrowo Barcelona ma takie same trudności w lidze jak Manchester United.
United oraz City mają po cztery zwycięstwa różnicą conajmniej trzech goli, Barca i Real mają po dziewięć takich spotkań. Pamiętajmy jednak, iż hiszpańska para to drużyny lepsze jakościowo od Manchesterów. Ronaldo i Messi muszą błyszczeć od pierwszej do ostatniej minuty, dlatego ich koledzy zawsze dążą do jak największej zdobyczy bramkowej. Natomiast w Anglii czołowe ekipy zadawalają się skromnymi zwycięstwami, United oraz City strzelą jedną, dwie bramki, a następnie cofają się do obrony, nikt od nich nie wymaga gradu bramek w każdym meczu. Zechce im się od czasu do czasu zaszaleć i nagle padają kosmiczne wyniki po 6:1, 8:0, 8:2 itp. i nagle wszyscy zdziwieni jaka to przepaść jest pomiędzy niektórymi klubami.
Pachenko, Twoja teoria jest zabawna, myślisz, że lejąc chłopców do bicia na własnym podwórku, da się z dnia na dzień wskoczyć na poziom Ligi Mistrzów i sklepać Arsenal, Manchester, Milan, Bayern i inne tego typu drużyny. To jest fizycznie niemożliwe, przenieśmy Bayern Monachiujm do naszej Ekstraklasy, a w przeciągu 2 lat stracą 50% swojej jakości z powodu braku odpowiednich przeciwników, przygotowujących ich do gry na europejskim poziomie. Z samych treningów niczego nie wskórasz, potrzebna jest odpowiednia "zaprawa" w lidze. Real I Barca dominują w Hiszpanii i robią to samo w Europie. Czy Tottenham to ogórki? Bo dostali w Madrycie 0:4 nie różniąc się niczym od średniaka ligi hiszpańskiej? Dlaczego oba Manchestery, tak bardzo zaprawione w ligowych bojach podjęły mistrza Hiszpanii schowane za podwójną gardą, wyraźnie bojąc się czegoś.
Cristiano Ronaldo jakis czas temu powiedział, w Primera Division gra się trudniej niż w Premier League, ponieważ w Angli swoje braki w technice możesz nadrobić zaangażowaniem i dobrym przygotowaniem fizycznym, natomiast w Hiszpanii wszystkie niedoskonałości są bardzo szybko obnażane, gdyż w La Liga kładzie się dużo większy nacisk na posiadanie piłki, które wymaga znakomitych zdolności technicznych.
W jaki sposób Hiszpanie osiąnęli swój poziom w kadrze? Odpowiedź jest prosta - grając na codzień w Primera Division. Jeden jedyny Fabregas uczył się futbolu w Anglii. Wniosek jest prosty, wystarczy mieć jak najwięcej reprezentantów grających na co dzień w Hiszpanii aby zdominować piłkę reprezentacyjną. Spójrzcie na Anglię, wielkie gwiazdy, zahartowane w ligowych bojach, a mogą jedynie pomarzyć o sukcesach la furia roja. Ponadto znacznie więcej talentów tworzy się w PD niż w PL. Świadczą o tym wyniki reprezentacji młodzieżowych, Hiszpania zdobyła 2 razy z rzędu ME do lat 19, ME do lat 21, w tym roku będą grali na MŚ do lat 20.
Nie zapominajmy o takich drużynach jak np. Atletico Madryt, Athletic Bilbao, Sevilla, które w ostatnich latach ograły m.in. Middlesbrough, Fulham, Chelsea, Manchester United.
No ale skoro nie uwzględniacie bezpośrednich spotkań z których jasno wynika, że Anglicy nie radzą sobie zbyt dobrze z Hiszpanami, to nie mamy o czym dyskutować.
DonNecro napisał(a):
Do tego spójrzmy na Sociedad, który znikąd zajmuje czwarte miejsce w tabeli.
To akurat świadczy o bardzo dobej postawie takich drużyn jak Real Sociedad, Betis Sevilla czy Getafe, które wciąż mają szansę na 4 miejsce w tabeli. To pokazuje jak wiele drużyn prezentuje równą i dobrą formę przez cały sezon, Valencia i Malaga nie mają lekko, między 4 a 8 miejscem jest tylko cztery punkty różnicy.
A oto zdanie francuskiego szkoleniowca Montaniera na ten temat.
Cytuj:
Już dekadę temu wierzyłem, że przyszłość futbolu leży w Hiszpanii. Dlaczego? Z powodu techniki piłkarzy. Indywidualne umiejętności bardzo wpływją na grę. Obecnie Hiszpania zdominowała piłkarski świat, zarówno na poziomie reprezentacyjnym jak i klubowym. Real Madryt, Barcelona, Atletico Madryt… wszystko przez technikę.
Jest duża różnica między futbolem we Francji a Hiszpanii, tak samo jak między ligami. Kolektyw indywidualnych umiejętności w Hiszpanii, współpraca tych zdolności jest dużo lepsza niż ta we Francji.
Według mnie La Liga to najlepsza liga na świecie. Uważałem tak przed przybyciem tutaj, teraz myślę, że ta liga jest jeszcze lepsza. Nie licząc pewnej grupy piłkarzy, którzy opuszczają ją na rzecz angielskiej Premier League, to właśnie do Hiszpanii ciągnie coraz lepszych piłkarzy. We Francji większość graczy chce się po prostu wypromować i opuścić kraj. Wyjątkiem jest oczywiście PSG wspierane przez inwestorów z Kataru, które zatrudnia gwiazdy.
------------
Dałbym wiele, aby obejrzeć spotkanie Realu Sociedad z Tottenhamem. Może już we wrześniu, w fazie grupowej LM, kto wie? Hiszpanie prezentują świetną, ofensywą piłkę. To nie przypadek, że ostatni raz przegrali 3 miesiące temu, minimalnie z Realem Madryt. Od listopada 2 porażki i wyniki takie jak 5:2 na wyjeździe z VCF czy słynne 3:2 z Barcą. Technicznie zmiażdżyliby toporny Everton z Nevillem w środku pola Gdyby mieli napastnika lepszego niż Ifran albo Agirretxe, to i Chelsea by pyknęli z palcem w baskijskim nosie.
Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum. Jako, że natknęłem się w tymże temacie na kilka bzdurnych wypowiedzi wywyższających angielską Premier League na piedestał światwoej piłki nożnej, postanowiłem zainterweniować i obalić ten mit
Oczywiście można twierdzić iż Premiership jest najbardziej wyrównana, najciekawsza, najlepiej się ją ogląda itp. Jest to kwestią gustu.
Jednak pod względem czysto piłkarskim - chodzi mi poprostu o poziom czysto piłkarski danej ligi, to cały świat musi przyznać iż najwyższy poziom jest w hiszpańskiej Liga BBVA. Jest to poprostu fakt niezaprzeczalny. Aby nie wyjść na głupka przedstawię niezbite dowody potwierdzające moje (i nie tylko moje) zdanie
Myślę, iż najlepszymi argumentami będą poprostu czyste statysyki
Liga Mistrzów UEFA (od 2000 roku):
1) Hiszpania (5 zwycięstw)
2) Włochy (3 zwycięstwa)
- Anglia
3) Niemcy (1 zwycięstwo)
- Portugalia
nie ma sensu wybiegać zbyt daleko w przeszłość, chciaż gdybym uwzględnił wszystkie zwycięstwa od 1993 roku, to i tak Primera Division na pierwszym miejscu
Najlepszy strzelec LM (reprezentant La Liga):
1) Raul Gonzalez - 71 bramek
2) Lionel Messi - 61 bramek (nie długo a prześcignie Raula)
Puchar UEFA (2004-2009) - w sezonie 03/04 wprowadzono fazę grupową.
1) Hiszpania (3 zwycięstwa)
2) Rosja (2 zwycięstwa)
3) Ukraina (1 zwycięstwo)
Liga Europy UEFA (od 2010 roku):
1) Hiszpania (2 zwycięstwa)
2) Portugalia (1 zwycięstwo)
Superpuchar Europy (od 2000 roku):
1) Hiszpania (7 zwycięstw)
2) Włochy (2 zwycięstwa)
- Anglia
3) Rosja (1 zwycięstwo)
- Turcja
Jeśli chodzi o najnowszą historię futbolu - wyraźnie widać, iż hiszpańskie zespoły miażdżą konkurencję pod względem ilości zdobytych pucharów.
A teraz przedstawię bilans pojedynków drużyn hiszpańskich z angielskimi, niemieckimi, włoskimi i francuskimi. W tym niezwykle istotnym aspekcie, kluby z Półwyspu Iberyjskiego także znajdują sie na pozycji lidera
Te liczby to kolejno ZWYCIĘSTWA-REMISY-PORAŻKI
Hiszpania Versus
# Francja 69-37-42 +55 bramek
# Anglia 99-72-82 +35 bramek
# Włochy 108-50-87 +51 bramek
# Niemcy 104-59-82 +34 bramek
Dla niedowiarków podrzucam link: http://scoreshelf.com/vmqb/en/Spain
Statystyki nie kłamią drodzy Panowie - Espana jest the best
Możecie sobie sprawdzić starcia Hiszpanów tylko z ostatni paru sezonów - wyjdzie to samo
A teraz przyszła kolej na profesjonalny ranking sporządzony przez Międzynarodową Federację Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS), w którym La Liga jest number one on the world
"The Spanish Primera División is by far the strongest league in the world !" - głosi IFFHS
1. España
2. Argentina
3. Brasil
4. England
5. Italia
6. Deutschland
7. Chile
8. Paraguay
9. France
10. Nederland
11. México
12. Republic of Korea
13. Greece
14. Ecuador
15. Saudi Arabia
Proszę link: http://www.iffhs.de/?b6e28fa3002f71504e ... 2bb1c2bb11
Jeśli chodzi o ranking klubowy to w pierwszej dziesiątce mamy 4 kluby hiszpańskie, 1 angielski, niemiecki, francuski, brazylijski, argentyński i chilijski. Pierwsze dwa miejsca okupują przedstawiciele Primera Division (Barcelona oraz Atletico Madryt).
Tutaj macie link: http://www.iffhs.de/?10f42e00fa2d17f737 ... 6f28f53512
A tutaj wypowiedź prezydneta FIFA:
Prezydent FIFA, Sepp Blatter na łamach CNN World Sport wyraził przekonanie, że hiszpańska La Liga należy do najlepszych na świecie. Szwajcar dodał także, że Premier League przewyższa marketingowo pozostałe rozgrywki, ale powinna ona uczyć się od swojego odpowiednika z Półwyspu Iberyjskiego.
Swoją opinię Blatter argumentuje tym, że w Najlepszej Jedenastce FIFA znalazło się ośmiu hiszpańskich zawodników. - To musi być najsilniejsza liga na świecie. Warto zaznaczyć, że wszyscy piłkarze z podstawowego składu kadry występują na co dzień w rodzimych rozgrywkach. La Liga cechuje się także największą liczbą graczy o lokalnym pochodzeniu.
- Premier League jest najlepsza na globie pod względem marketingowym. To dobre rozgrywki, ale patrząć na to, że w jedenastce roku nie ma żadnego ich zawodnika, może powinni zastanowić się nad tym, gdzie coś można usprawnić.
Liga BBVA jest obecnie najlepszą ligą świata, jeśli chodzi o poziom gry w piłkę nożną
gośc
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 07 kwie 2013, 21:40
gośc pisze:Premier League jest taka cukierkowa, najlepiej oprawiona, najlepsza dla niedzielnych kiobiców, koneserzy bardziej cenią La Liga
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 07 kwie 2013, 21:45
MGiggs
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 07 kwie 2013, 21:53
Emerald
Post Wyświetl pojedynczy post autor: eegoiste » 07 kwie 2013, 21:57
Chyba trzeba dealera zmienić skoro piszesz takie rzeczy.gośc pisze:Premier League jest taka cukierkowa, najlepiej oprawiona, najlepsza dla niedzielnych kiobiców, koneserzy bardziej cenią La Liga
eegoiste

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 07 kwie 2013, 22:05
Dobrze powiedziane. Koneserzy, którzy chcą tylko zakosztować dobrego futbolu, oglądają Liga BBVA. Ci, który dobry futbol chcą brać pełną gębą, oglądają EPL.gośc pisze:koneserzy bardziej cenią La Liga
sickstick
Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 07 kwie 2013, 22:15
rekinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: gośc » 07 kwie 2013, 22:37
gośc
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 07 kwie 2013, 22:42
przeczytaj temat i będziesz wiedział co kto myśli w tym temacie.gośc pisze:A tak na poważnie, nie macie kompletnie nic do powiedzenia w tym temacie
fieldy
Wróć do „Piłka nożna na świecie”
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio