To i ja się przeniosę.emdżej pisze:Przeniosę to tutaj. Pełnie poparcie Doktorze w tej kwestii. Wspomniałem o tym w kontekście kolejnego tytułu Manchesteru.Dr.Football1 pisze:Pisalem wczoraj w "futbolu na luzie" - nie tak dawno majstra mogly zdobyc Blackburn, Stuttgart, Deportivo, Lazio, Valencia czy Wolfsburg - fajne czasy, ciekawe czasy. Nikt nawet nie odpisal, tylko mnie to boli ? Przeciez w koncu juz bedziemy rzygac tymi wszystkimi Bayernami, Menczesterami i Barcelonami.
Ja tego postu nie widziałem, na pewno bym odpisał. Troszkę masz racji. Już od kilku lat narzekam, że w czołówce ciągle te same firmy, choć czasem ktoś odpadnie (Liverpool niedawno stały bywalec 1/2 LM), czasem ktoś dołączy (Bayern, który tyle lat odpadał w ćwerćfinałach, 18/8, teraz 3 półfinał w 4 lata).
Mi w ogóle tęskno do Pucharu Europy, w którym w finale grały PSV, Benfica, Steua, Marsylia, Crvena Zvezda czy HSV. Piękne, różnorodne piłkarsko czasy, starcie wielu kultur i większa radocha dla kibiców z całej Europy. Teraz? Nawet jakiś Rumun, Holender czy Portugalczyk musi sobie wybrać jakiś Manchester, Real czy Bayern do kibicowania coby mieć się czym emocjonować. Już nawet nie pamiętam kiedy jakiś rumuński czy holenderski (! taka potęga!) klub wyszedł w ogóle z grupy LM, a co dopiero półfinał czy finał. ostatnie lata to tylko Manchester, Bayern, Barca, Real i Chelsea. Biednie - raptem kilka klubów z trzech lig.



