
O finał Final Four Vive powalczy z Barceloną. THW Kiel powalczy z Hamburgiem.
Słowa Bogdana Wenty.W moim przypadku jest duży sentyment do tego klubu. W tym sezonie w Lidze Mistrzów ten zespół doznał też porażek. Duże wrażenie zrobił ostatni mecz z Atletico, pokazali w nim dobrą obronę i postawę Daniela Saricia w bramce. Podczas losowania już powiedziano, że to jeden z najbardziej utytułowanych zespołów jeśli chodzi o Ligę Mistrzów. Dla nas to ogromne wyzwanie, w Barcelonie grali wielu obecnych Mistrzów Świata z hiszpańskiej kadry. Gdyby to był Kiel czy Hamburg to niewiele to by zmieniło. Żartowaliśmy trochę podczas losowania, że były trzy czerwone kule i jedna żółto-biało-niebieska, ponieważ każdy chciał wylosować nas. Przy trzech opcjach Kiel, Barcelona czy Hamburg nie ma na co narzekać. Jedziemy na Final Four nie tylko chyba zdobywać doświadczenie. Kilku naszych zawodników już grało w tym turnieju. To jest tak jak ostatnio to określił Krzysiek Lijewski: Pojechać i spróbować to jest chyba za mało. Nie musimy się niczego wstydzić, a na pewno jesteśmy jakimś nowym punktem. Widzieliśmy w środę, że w futbolu też kiedyś coś się kończy. Niemiecki Bayern Monachium pokazał jak taki wspaniały zespół jak Barcelona pokonać. Barcelona reprezentuje ogromny potencjał. W tym klubie funkcjonuje wszystko. Myślę, że presja będzie po ich stronie, nie po naszej.
Zapytany też o to czy miał swojego faworyta w losowaniu odpowiedział
No to jak ? Vive będzie jak Borussia ?Nie, myślę że każdy chciał grać z nami. Sport jest czymś takim, że możesz łamać pewne bariery. Mamy jeszcze miesiąc, ale już wiemy o której, gdzie i jak. Teraz skupiamy się na play-offach i meczu z Puławami.



