Ja w takie rzeczy nie wierzę. Że system wpajany od dziecka, że już nie mogą przejść na inną formację, że nauka zajmie im cholernie dużo czasu, że to, że tamto. Piłkarze Barcelony są nadzwyczaj inteligentni, to nie są grajki z Ekstraklasy, żeby gubić się taktycznie. Nie róbmy z nich pokrak, którzy od dziecka mają wpajane różne rzeczy i są hermetycznie zamknięci w pewnym piłkarskim świecie. La masia jest zła, bo uczy jednego stylu i jednego ustawienia, to w takim razie wszystkie inne szkoły są lepsze, bo skupiają się na wielu innych formacjach. Jestem przekonany, że piłkarze Barcelony ogarnęli by takie 4-2-3-1 bardzo szybko, do perfekcji by je doprowadzili w trakcie okresu przygotowawczego. Guardiola nie raz kombinował - widzieliśmy 3-4-3, 4-4-2, jakieś Alvesy na skrzydłach i inne. Ponadto Hiszpania gra 4-2-3-1 i nie wierzę, by Katalończycy tego nie ogarnęli już wcześniej. Prędzej czy później nastąpi zmiana. Do usranej śmierci 4-3-3 grać nie będą.grzegorzfcb pisze:Problemem jest też La Masia(sic). Produkują piłkarzy do obecnego systemu i jest tam pełno pseudo dziewiątek mogących grać na skrzydle tudzież odwrotnie i sporo ofensywnych graczy środka pola z opcją gry na skrzydle ewentualnie. Nijak nie pasują do 4:2:3:1.
Villa odejdzie w tym okienku na stówe. Co do Sancheza nie byłbym taki pewien przez ten przeklęty wiek. To rocznik 88 więc pewnie sobie myślą, że coś z niego będzie. Tymczasem niemal od początku wiadomo, że to ciapa i nie nadaje się do tego klubu.



