Re: Finał LM 2013 Borussia Dortmund - Bayern Monachium

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Finał LM 2013 Borussia Dortmund - Bayern Monachium

Post autor: Ebi » 26 maja 2013, 14:59

Dostrzegacie analogie z finałem LE? Te same minuty, w których padały bramki, wyrównanie po karnym, przegrana drużyna dominowała w pierwszej połowie, wygrał ten częściej wskazywany do triumfu.

Piękna historia, sam mecz w wykonaniu Bayernu nie najlepszy. Splątane nogi, czołowi piłkarze w cieniu m.in Schweinsiteiger, Dante. Ribery też jakby slabo, ale dwa gole wypracował, Robben gol i asysta. Nie wiem skąd się bierze krytykanctwo - Ronaldinho w sezonie 2006 też kozaczył, ale finał z Arsenalem nie był jego popisem. Dzisiaj nikt nie pamięta - dlaczego zatem wytykanie słabości?

Więcej się rozpiszę niebawem, póki co szumy w głowie.

Gratulacje dla BVB, wczoraj im biłem brawo przy dekoracji, to wielka ich zasługa że Bayern jest taki mocny - wreszcie na lokalnym podwórki ktoś ich pogonił do tego stopnia, że Bawarczycy stworzyli bestię, która rządzi na świecie. Fenomenalnie.

W 2007 roku nigdy bym nie uwierzył, że Bawarczycy będą 3 razy w finale i wygrają.

Pisanie o tym, że to jednorazowy sukces jest żałosne. Przecież gra w półfinale/finale to ogromne sukcesy i potwierdzenie przynależności do czołówki. Wiem, że niektórym gul skacze, ale takie są fakty.

Troszkę się upiekło Dantemu - sędzia mógł pokazać drugie żółtko, ale najwyraźniej uznał, że karny to dostateczna nagroda.

Co odjebało Lewemu? Gość, który jest stawiany za wzór chłodnej głowy i kulturalnej gry odpierdala takie coś przy wyniku 1:1, kiedy drużyna toczy wyrównany mecz? Przecież jakby dostał czerwo od razu byłby winowajcą porażki - w najwyażniejszym meczu w życiu zabawić się w Pepe?

Wróć do „Puchary Europejskie”