Weź Biały przestań panikować, bo z Suareza żadna święta krowa żeby na nim dobrze nie zarobić. Jego role na boisku juz pod koniec tego sezonu pełnił Coutinho i grał tam perfekcyjnie. Jakoś jestem spokojny o drużynę bez Urusa w niej. Ostatecznie pozbywano się swego czasu Mcmanamana, Fowlera, Owena, Torresa, był taki moment, że przez szaleństwa jednego Hiszpana o mały włos nie spienięzylibyśmy Gerrarda i to tez ten klub i ówczesny zespół by przetrwał. Nie ma świętych krów, szczególnie takich które ćwierc sezonu średnio pauzuja za głupotę.
Zaskoczony całym zamieszaniem nie jestem, jeszcze w zimie pisałem, że to może byc ostatni sezon Urugwajczyka na Anfield. Nie przypuszczałem, ze na koniec Luis odwali taką akcje. Podejrzewam, ze on sam się tego nie spodziewał i to mu troche pokrzyzowało plany ale i tak usilnie walczy, zeby z Liverpoolu sie wyrwać. Ja mówiłem juz z dniem jak tu przychodził, że jak juz mu sie znudzi to byle by syfu koło siebie nie robił przy transferze.
Zobaczymy na ile faktycznie klasy ma ten człowiek bo coś jest klubowi winien za to wsparcie, a my z tego co ostatnio słychać łatwo na transfer się nie zgodzimy.



