Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 19 cze 2013, 14:51

Panorama - taki włoski magazyn - poinformowała, że Milan osiągnął w tajemnicy porozumienie z Tevezem: 5,5 rocznie na 3 lata, a sam zawodnik chce grać w Milanie, do transferu pozostało porozumienie z City (co nie powinno być trudne, jak pokazuje przeszłość).
Ciekawe.

Milan odnowił współwłasność Valotiego (20 lat i zero postępów, choć to gracz włoskiej U-19 czy U-20...), Pacifico, a wykupił Berettę (ciekawe gdzie pójdzie, po ostatnim sezonie znajdą się za niego fajni chętni w Serie B) i Ghiringhelliego.
Ciekawi mnie zwłaszcza to ostatnie nazwisko - wykupiliśmy drugą połówkę karty Ghiringhelliego z Novary, choć był tam podstawowym graczem. Byłem przekonany, że facet tam zostanie na kolejny rok. Wątpię, by już miał się znaleźć w szerokiej kadrze Milanu (dobre oceny za grę w mocnej ekipie Serie B to za mało na zmiennika), ale może się znajdzie chętny z Serie A? Ciekawe, co za tym ruchem stoi.

A, zapomniałbym. Oduamadi ma od przyszłego miesiąca trenować z Milanem, a po presezonie Allegri zadecyduje co z nim zrobić. Świetnej wypowiedzi udzielił sam Nnamdi: "Treningi w Milanie? Mogę sam opłacać wyżywienie i hotel, byle tylko mieć możliwość pracy z Allegrim".
Uważam za żenujące, że taką możliwość daje mu hat-trick ustrzelony w meczu z Tahiti, ale żywię do chłopaka sympatię. Parę lat temu ignoranci pisali, że on potrafi tylko szybko biegać - Odu oczywiście ma coś więcej, ale to nie jest żaden wyjątkowy piłkarz. 16 meczów, 2 gole, 3 asysty i niespełna 1200 minut w Serie B nie powala na kolana, od ręki przychodzi mi do głowy kilka nazwisk lepiej rokujących (a i oni bez szału) w naszym sektorze młodzieżowym. Wydaje mi się, że tu sporo do rzeczy ma chęć wypromowania go i oddania jak najprędzej gdziekolwiek, póki jego nazwisko jest znane.
Nie porównywałbym go z Aubameyangiem. Pierre-Emerick został zniszczony przez brak szans, gdy grał naprawdę fajnie, a gdy wchodził w wiek odpowiedni do szansy - na ławkę ściągnięto wypalonego Szewę. Natomiast Gabończyk w swoim czasie w naszej primaverze był odpowiednikiem Verdiego czy teraz Cristante, czołową gwiazdą i motorem zespołu. Odu w primaverze był w cieniu lepszych graczy, w drugiej lidze grał słabo, w Torino się nie przebił, nie ma porównania do Pierre-Emericka. Poza tym to skrzydłowy (obustronny), który od biedy może grać w ataku.

Gdzieś czytałem, że Di Marzio zaprzeczył wszelkim transakcjom związanym z Faraonem, który ma być nie na sprzedaż, temat oferty za niego i Boatenga podaje tylko Sportmediaset, który lubi od czasu do czasu strzelić bzdurą jak np. Faraon za Thiago Silvę.

Wróć do „Włochy”