No i Chile wygralo. Mecz wyrownany, Egipcjanie przy 1-1 tez mieli swoje okazje, ale w koncu rezerwowy Bravo dal zwyciestwo ekipe z Ameryki Poludniowej.
Mnie jednak najbardziej cieszy zwyciestwo i swietna postawa Uzbekow, ktorych typowalem na czarnego konia turnieju. Gladko rozprawili sie z Nowa Zelandia, a 3-0 to najmniejszy wymiar kary, bo okazji mieli bez liku. Znakomty mecz Makhstalieva i Sergeeva, a niewiele gorzej zagrali Iskandarov, Kozak, Turapov czy Fomin. Czekam na wiecej.



