Kocham swój kraj, jestem dumny ze swojej tożsamości narodowej i tego kim jestem, bo przecież mógłbym się urodzić gdzieś na slumsach Bombaju. Jestem rad każdego razu gdy czytam o Zawiszy Czarnym, Kościuszko czy Janie Pawle II . Kiedy mam okazję przebywać za granicą zawsze staram pozostawić po sobie pozytywne wrażenie i przybliżyć ważne kwestie naszego kraju, aby ktoś z czystym sumieniem mógł powiedzieć np. "Ci Polacy to jednak całkiem spoko ludzie, wbrew obiegowym stereotypom"Chlopaczek pisze:Kolejny raz nie zrozumiales. Mialem na mysli prawicowe marsze i prawicowe pokrzykiwania. Przylacze sie i zostane wielkim patriota. Tak jak wspomnialem tanie to i proste.
To takie moje cechy które prezentuje, jednocześnie odcinając się od debaty o współczesnym patriotyzmie.
Nie mam nic do osób z mniej lub więcej żydowskim pochodzeniem, gdyż od XVI wieku znacząco współtworzyli naszą kulturę i rozwój i w pewnym stopniu są częścią nas. Ale nie pozwolę żeby ciapate skurczybyki zaludniały Rzeczpospolitą budując meczety argumentem maczety. Nie pozwolę też żeby moje dziecko chodziło do szkoły gdzie nauczyciel jest jawnym homoseksualistą. I jak będzie ku temu powinność to uczynię odpowiednich działań by zapobiec tej sytuacji.
Nie podoba mi się kiedy ktoś prowadzi fanatyczną wojnę z kościołem katolickim i propaguje ateizację społeczeństwa której niestety stałem się ofiarą za sprawą mojego wujka majora, pospolitego ubeka z czasów sowieckiego reżimu gdy miałem ledwie 10 wiosen.
Nie podoba mi się gdy ktoś podczas oglądania wiadomości co drugi reportaż obraża naród polski. Nie podoba mi się gdy ktoś nazywa kogoś polaczkiem. I jeszcze wiele innych kruczków które serwują nam sympatycy lewego skrzydełka wraz ze swoją zgodą 'FC Zmanipulowani przez mainstream''.
Ten post to tylko taka ulotka którą podkładam do dyskusji. Nie chciałbym się dołączać do szerzenia strefy buforu pomiędzy dwoma stanowiskami, gdyż jak ktoś powiedział 'podzielony naród to słaby naród'. Chyba żeby dążyć do czegoś na wzór Korei lub Sudanu.



