Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5709
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 93

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: BarcaQzYN » 25 cze 2013, 16:36

Morrow pisze: Ocenimy go po tym sezonie, wszyscy znamy jego problemy zdrowotne, które mogły wpłynąć na "zacięcie się" drużyny w drugiej połowie sezonu
W tym sezonie choroba Tito też będzie nam się niestety dawała we znaki. Już we wrześniu korzystając z przerwy na reprezentacje poleci na kilkanaście dni do Stanów Zjednoczonych. W przeciągu całego sezonu takich lotów będzie miał około 5, jeżeli wszystko będzie się dobrze rozwijało. Także choroba nie daje o sobie niestety zapomnieć.

Vilanova miał naprawdę bardzo udaną pierwszą rundę i wtedy go prawie wcale nie krytykowano. Potem choroba zdecydowania dała o sobie znać i było trochę gorzej. Moim zdaniem on naprawdę ma trochę pojęcia i byłby w stanie kontynuować pracę Guardioli gdyby nie ten nieszczęsny nowotwór. Wyraźnie się pogubił na początku rundy rewanżowej.
Moim zdaniem Tito powinien sobie odpocząć i do czasu pełnego wyzdrowienia, do stanu, w którym badania itd nie będą już ani trochę kolidowały z pracą Barcelonę powinien trenować ktoś inny. Oczywiście wypadałoby się zachować fair wobec Vilanovy, gwarantując mu powrót do drużyny, gdy przyjdzie na to czas, a na chwilę obecną "degradując" go do roli asystenta.

Jeszcze co do tego mojego wymarzonego 4-2-3-1.
Nominalnie ja bym to widział w ustawieniu Neymar-Messi-Iniesta, ale tutaj wszyscy piłkarze naprawdę mieliby olbrzymią swobodę działania, Messi musi atakować środkiem, ale sam czasami schodzi na prawą stronę szukać gry jak nie idzie. W dodatku wszyscy doskonale pamiętamy te jego zejścia z prawego skrzydła do środka i uderzenia lewą nogą z linii 16 metrów, które siały przez pewien moment niesamowite spustoszenie w szeregach defensywnych rywali. Neymar też lubi często ruszyć środkiem boiska, jak się rozpędzi to nic go nie zatrzyma. Iniesta na skrzydle daje radę, ale wiadomo, gdzie jest jego ulubione miejsce. W konsekwencji, wcale źle by to nie wyglądało i dałoby się to na pewno sensownie złożyć:
Po pierwsze, Barcelona i tak uwielbia bez końca klepać piłkę w środku, a mając taki zestaw, wspomagany Sergio B. i Thiago/Fabregasem/Xavim weszłaby na jeszcze wyższy poziom.
Po drugie, przy każdym zejściu nominalnego skrzydłowego do środka robi się jeszcze więcej miejsca dla naszych ofensywnych bocznych obrońców, których potencjał z przodu trzeba należycie wykorzystywać absolutnie jak najczęściej (wszyscy chyba widzieli doskonale co robił Jordi Alba w ostatnim meczu w repr. Hiszpanii!).
Po trzecie byłby w końcu z przodu wysunięty napastnik, świetnie grający głową, z dobrym wykończeniem, ale mimo to świetnie pracujący dla drużyny, cofający się! A cofnięcie się takiego Rooneya zrobiłoby niewyobrażalną w tej chwili przestrzeń dla wchodzących Messiego i Neymara. W zależności od tego czy akcja ostatecznie poszłaby na skrzydło, czy miała toczyć się środkiem, Rooney albo wbiegałby w pole karne, albo cofał robiąc miejsce tej dwójce (oczywiście w olbrzymim uproszczeniu).

Gdzie jak gdzie, ale w Barcelonie spokojnie dałoby się to wszystko poskładać do kupy!

Tylko, że ... moim zdaniem rozmawiamy o rzeczach bardzo absurdalnych i nieprawdopodobnych na dzień dzisiejszy i traktujmy to tylko i wyłącznie jako w ramach jakiejś koncepcji naszej, a nie klubu.
Ostatnio zmieniony 25 cze 2013, 16:46 przez BarcaQzYN, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”