Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem. Spor miedzy Viola a Juventusem siega o wiele glebiej niz pilka nozna czy jakis tam Berbatov. Mozna bylo przypuszczac, ze predzej pojdzie do innej ligi niz do Juventusu. A obietnice? W dzisiejszym swiecie takowe sa gowno warte i mozna na ten moment przywolac sytuacje Lewego i Dortmundu.
Viola zarobila na splate Gomeza i Ilicia, bo jakos dziwnie ruszyli do przodu z negocjacjacmi z Bayernem po tym jak Juve potwierdzil Teveza. Musieli miec wowczas procz oferty Juve druga opcje, ktora okazali sie Obywatele, a sam Jojo zrozumial, ze Marotta nie bedzie czekla na laske Violi, co zreszta nasz dyrketor potwiedzil jakis czas temu.



