Jak dodać do tego nadchodzący co najmniej jeden transfer (odsuwam na bok plotki o przychodzącym Mangali czy Kongodbi, ale takiego Hondy w lecie jestem pewien), to wychodzi, że z wczorajszego składu zostaną cztery nazwiska, ale tylko trzy pozycje będą te same: bramkarz, środkowy obrońca, defensywny pomocnik i ktoś nowy na mezz'ali, pytanie tylko czy Boateng czy Poli.
Występ Milanu w drugiej połowie był gorszy niż żałosny, ale właśnie dlatego mnie to nie rusza specjalnie - na murawie byli Gabriel, Cristante, Bonera, Emanuelson, Nocerino, a rywalem była walcząca o zwycięstwo Valencia.
Nie widzę w naszej taktyce miejsca dla drugiego DM grającego obok De Jonga, a już na pewno nie widzę szans na występy Luiza Gustavo w Milanie jako zmiennika De Jonga. Nie ta klasa, słusznie będzie się domagał gwarancji gry.Wydaje mi się, że przydałby się nam drugi DM, który może zastępować Nigela jak i grać obok niego.
Jeśli faktycznie nie ustawi się po niego nikt ponad Wolfsburg (co mnie zaskoczy), to nie zdziwi mnie nagły ruch w stylu Gallianiego - wyczeka do 1 września, gdy okienka się pozamykają, i postawi Bayern pod ścianą - musicie nam go sprzedać, bo trener go nie chce (?), a nikt inny go już nie może kupić.z tym, że nie daje ani jeden procent szans na jego przyjście.
No ale to takie sobie gdybanie, nie chce mi się wierzyć, że Bayern nie chce tej klasy piłkarza, a nie zgłoszą się po niego bogatsze kluby (choć który potrzebuje do pierwszego składu takiego gracza?).



