Denerwuje mnie juz to okienko, a zaczynalo sie pieknie - transfer Isco, powrot Carvajala, Illara mimo ceny tez jest zawodnikiem potrzebnym. Wystarczylo potem ugadac sie z Napoli i doplacic im te 10mln (!) do kwoty na ile wyceniono sprzedana tam trojke graczy i mielibysmy Cavaniego w ataku, a okienko moznaby uznac za zamkiete. Zamiast tego ryzyko z Benzema na szpicy i usilnymi staraniami o Bale'a, ktory w ataku pozycyjnym imo bedzie ssal pale - a tak bedzie z Realem gralo 90% druzyn.
Skrzydla Bale/Ronaldo przydalyby sie na mecze z Bayernem czy Barca, czyli druzynami ktore beda chcialy narzucic swoj wlasny styl gry. Praktycznie cala reszta swiata przeciez bedzie sie z nami murowac, wiec po co Bale?
Ciagle licze, ze to jest jakas dziwna zaslona dymna, a uwaga ostatecznie zostanie skierowana na Suareza lub Ibre.



