dokładnie... Harold i Kumar rlzluk1208 pisze:polecam film
"o dwóch takich co poszli w miasto" - spoko komedia na której mozna sie nieźle usmiac
aktualnie ściągam "Hostage" z Brucem Willisem... podobno dobry...
poza tym ostatnio oglądałem same horrory...
"House of Wax"
"Boogeyman"
"The Amityville Horror"
i wszystkie to straszna lipa
"Be Cool" - dobra komedia... John Travolta, Uma Thurman... polecam...
kolejne filmy(może nie nowe, ale świetne), to:
"Million Dollar Baby"(polski tytuł to "Za wszelką cenę"
"Rzeka Tajemnic"
"Człowiek w ogniu"
dwa pierwsze, to dzieła Clinta Eastwooda... genialne filmy...
trzeciego chyba nie muszę nikomy opisywać... kino sensacyjnę w najlepszym(i najmocniejszym) wydaniu...
jeżeli chodzi o "Sin City", to Rodriguez i Miller zrobili coś zupełnie nowego... i chyba nie na darmo krytycy nazywają już ten film "Pulp Fiction XXI wieku"... aktorzy cały czas grali na zielonym ekranie, prawie wogóle nie używali rekwizytów... świat filmowego "Sin City" został stworzony na komputerze i efekt jest powalający... chociaż faktycznie film jest drastyczny i krwawy, to jednak zastosowano tu trik podobny do tego jaki wykorzystał Tarantino w "Kill Bill vol.1"... widza ta(wszędobylska) krew nie razi... i tak naprawdę nie żałujemy tego zbira, gdy są mu wyrywane ręce, czy narządy płciowe... bo to mu się należało... kolejna rzecz, to wyrażanie uczuć, przez kolorowanie elementów(film jest czarno-biały)... fantastyczna sprawa, gdyż dzięki temu możemy dostrzec co dla danego bohatera jest najważniejsze... co czuje w tym momencie... ja osobiście film polecam i już czekam na więcej opowiadań z "Sin City"(bo podobno już są plany na kolejne części)...



