ja powoli przestaje kupować to tłumaczenie jego żałosnej gry zmianą pozycji na boisku. chłopu po prostu odwaliło. jesli gość ma 3 partnerów, do których może podać ale notorycznie wdaje się w drybling, po którym traci piłkę albo z uporem maniaka wali z dystansu, to nie jest kwestia ustawienia na placu gry tylko jego wybujałego ego. obecnie nadaje się do piłkarskiego harlem globetrotters a nie do poważnego grania.troche mi szkoda Kevina, bo uważam że gdyby pograł pół sezonu jako b2b to mielibyśmy z niego pocieche, a tak Max łatał nim dziury z braku innych możliwości.



