Mamusiu, czy ja jestem dziwny? - Strona 11

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 05 sie 2013, 23:40

W tym roku konkurs na największego dziwaka przyćmi zdecydowanie MVP :lol:

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 06 sie 2013, 0:12

bartbuks pisze:- jak mam coś do zrobienia, to przed pracą mam wszystko zaplanowane i wkurzam się jak coś burzy mój plan
bartbuks pisze:- jestem popierdolonym indywidualistą
Też tak mam, dlatego wszystko, co mogę zrobić sam, robię sam. Czyli większość rzeczy :lol: Nie ma nic bardziej frustrującego, niż spieprzenie czegoś przez drugą osobę.
Poza tym nienawidzę krwi. Nie mówię o małych obtarciach czy skaleczeniach, ale jak np. w filmach lekarz nakłuwa komuś szyję/rękę, otwiera brzuch czy coś w ten deseń, to mnie mdli. No i ruszają mnie tylko takie realistyczne sceny. Sieczkę w horrorach obejrzę na lajcie ;)

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 06 sie 2013, 0:14

Biały pisze:- myjąc żeby zawsze muszę mieć słuchawki na uszach
Biały pisze:- podczas rozmowy nie lubię patrzeć ludziom w oczy
Biały pisze:- w pomieszczeniu w którym przebywam szuflady muszą być koniecznie domknięte
Możesz jakoś rozwinąć dlaczego robisz te rzeczy? Szczególnie intrygują mnie słuchawki i szuflady.

Większość rzeczy które ładujecie w kategorię nerwic to normalne, ludzkie samozachowawcze odruchy.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16999
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 06 sie 2013, 0:16

Tak poczytałem i w sumie też coś sklece:
- uwielbiam zasypiać przy włączonej muzyce (koniecznie na glośnikach). Najlepiej takiej żeby bylo słychać przed domem, w nocy musi mi wystarczyć cicho puszczona.
-oczywiście to czy telefon (zawsze w prawje przedniej kieszeni) czy portfel (prawa/lewa tylnia) mam przy sobie to sprawdzam co 10minut
- mam takie poczucie humoru, że czasami głowa mała. Aż sam się czasami zaczynam bać o siebie, ale nie mam zamiaru się zmieniać :D
- z zakupów to też pewnie jak większość facetów kupuje coś tylko jak potrzebuje. Czy to buty (mam 3 pary - do chodzenia i 2 pary do piłki), ubrania czy jakies gadżety.
- podobnei jak pare osób mam takie dni że siedze dostępny na fb a nie odpisuje nikomu, nie odbieram telefonów, nie odpisuje na sms. Biorę rower, słuchawki i potrafie 3h się włóczyć bez sensu po mieście.
- za łatwo się denerwuje jak ktoś cośubiecuje, albo się z kimś zgaduje a potem odwołuje ta osoba tylko dlatego że albo jej sie niechce, albo widać że szuka jakiejś wymówki. Jak mi ludzie wyskakują że nie jadą na wyjazd bo nei mają kasy, a zakupy, piwo czy inne rzeczy to co drugi dzień kupują to też.
- ostatnio (W KOŃCU) coraz częściej zdarza mi sie iść na ławke wieczorami coś posiedzieć (bo na moim osiedlu to odpada) i aktualnie mógłbym tak dzień w dzień.
- oglądając filmy na kompie nawet jakieś najciekawsze zawsze przynajmniej raz przerwe żeby przeglądnąc internet.
- nie nawidzę pić wódki. Jak trzeba to trzeba, ale moje gardło (i tylko bo głowa i żołądek mocne) tego nie trawi. Jak pije to zazwyczaj po jakimś czasie jade równo z tym że zamiast banie i popite to mieszam to i pije jako drinka. Wtedy nei dość że lepie wchodzi to jeszcze można pić bez obawy o gardło ;) Natomiast piwo to mógłbym pić bez przerwy, ale jednak mam umiar ;)
- tak jak Biały jak rozmawiam nigdy nie patrzyłem się ludziom w oczy. Zwróciłem na to uwagę z pół roku temu i od tego czasu dość często patrze, ale czasami mnie to krępuje, nawet nie wiem czemu. Za to zdarza się tak, że jak jestem zdenerwowany i jade przez miasto to każdemu patrzę się w oczy :D

Jak sobie jeszcze przypomne to dopisze

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 06 sie 2013, 0:21

Jak Wy funkcjonujecie na co dzień nie patrząc ludziom w oczy podczas rozmowy? Oczy to zwierciadło duszy i to właśnie z oczu najwięcej można podczas rozmowy wyczytać, szczególnie jeśli chodzi o intencje i zamiary rozmówcy wobec nas.

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 06 sie 2013, 0:28

Snipp_ pisze:Szczególnie intrygują mnie słuchawki i szuflady.

Szczerze? Nie mam pojęcia :lol:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 06 sie 2013, 0:29

Od razu na myśl przyszedł mi Monk jak czytałem Wasze posty. :lol:

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 06 sie 2013, 0:35

Większość rzeczy, które wymieniacie to są (dla mnie) zwykłe przyzwyczajenia. Większośc kiedyś sam robiłem, ponieważ nie wyobrażałem sobie życia bez nich. Warto to wszystko stopniowo przełamać i zmieniać swoje "nałogi" i jednocześnie pracować nad charakterem.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5673
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 06 sie 2013, 9:08

Fajny temat, tez se cos napisze.

- jestem emocjonalnym zerem. Nie odczuwam szczescia, smutku, zlosci, radosci. Nic mnie nie cieszy, nic nie jest w stanie mnie wyprowadzic z rownowagi, jestem totalnie znieczulony. Rzeczy po ktorych normalni ludzie skakali by z radosci nie wywoluja u mnie jakiejkolwiek reakcji, podobnie zdarzenia negatywne - wszystko po mnie po prostu splywa. Dziewczynki mnie lubia, ja do zadnej nie umiem sie przywiazac, ostatni raz zakochany bylem 7 lat temu.
- mam ogromna niechec do malych dzieci. Widze male placzace dziecko to najchetniej bym je gdzies zamknal zeby nie slyszec / nie irytowalo mnie. Mam 26 lat, a wizja bycia (kiedys) ojcem to dla mnie abstrakcja wyzszego rzedu.
- jednoczesnie cholernie lubie zwierzeta (psy, koty) - widze malego kotka u kogos na kolanach to od razu mam ochote potulic, nakarmic, poglaskac.
- nie potrafie zasnac w jakimkolwiek miejscu, jesli nie jest to cos przypominajace lozko. Samolot, autobus, pozycja siedzaca - nigdy nie zasne.
- zarabiam fajna kase, na nic mi nie brakuje, lubie moja prace, jestem zdrowy, mam jakies hobby, znajomych - mimo to moje poczucie satysfakcji z zycia wynosi jakies 3/10, bez powodu
- samotnia raz na jakis czas obowiazkowa, najlepiej przy tym wylaczyc telefon i nie wchodzic do netu

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 06 sie 2013, 10:01

Klasyczek temat, brawo za odkopanie rekin.

Wiele rzeczy zostało już wymienionych, więc pewnie będę powtarzał.

-nie lubię towarzystwa, dłużej niż zwykła gadka szmatka lubię być co najwyżej z kilkoma osobami
-nie lubię ww. gadek, więc jak już z daleka widzę kogoś znajomego to staram się na niego nie wpaść. nawet jak kogoś lubię, to nie cierpię tych sztucznych rozmów.
-jestem cholernie nieśmiały. mam problem załatwić proste rzeczy niekiedy.
-z tego też powodu nie cierpię robić jakichkolwiek zadań w grupie. tylko indywidualizm, bo nawet jak wiem na 100%, że mam rację, to nie umiem się z nią przebić.
-wkręcam sobie niekiedy, że muszę coś zrobić i później mnie to męczy, nawet jeśli wcale tego nie musiałem
-nienawidzę robić czegoś źle i przegrywać. jak ryzyko przegranej jest duże, to często nawet nie próbuję.
-znieczulica jak wyżej. czytam o jakiejś tragedii na świecie i udaję przed ludźmi, że mnie to jakoś przejęło, ale szczerze mówiąc w ogóle.

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 06 sie 2013, 10:14

- jestem emocjonalnym zerem. Nie odczuwam szczescia, smutku, zlosci, radosci. Nic mnie nie cieszy, nic nie jest w stanie mnie wyprowadzic z rownowagi, jestem totalnie znieczulony. Rzeczy po ktorych normalni ludzie skakali by z radosci nie wywoluja u mnie jakiejkolwiek reakcji, podobnie zdarzenia negatywne - wszystko po mnie po prostu splywa
Mam to samo ziom :roll:
-nie lubię towarzystwa, dłużej niż zwykła gadka szmatka lubię być co najwyżej z kilkoma osobami
-nie lubię ww. gadek, więc jak już z daleka widzę kogoś znajomego to staram się na niego nie wpaść. nawet jak kogoś lubię, to nie cierpię tych sztucznych rozmów.
Znowu to samo :?
-znieczulica jak wyżej. czytam o jakiejś tragedii na świecie i udaję przed ludźmi, że mnie to jakoś przejęło, ale szczerze mówiąc w ogóle.
Jedyną rzeczą, która mnie ostatnio poruszyła była śmierć mojego psa.

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 06 sie 2013, 10:17

-znieczulica jak wyżej. czytam o jakiejś tragedii na świecie i udaję przed ludźmi, że mnie to jakoś przejęło, ale szczerze mówiąc w ogóle.
ja nawet nie udaje, otwarcie mówie, ze mnie to [ch**] obchodzi.
- mam ogromna niechec do malych dzieci. Widze male placzace dziecko to najchetniej bym je gdzies zamknal zeby nie slyszec / nie irytowalo mnie. Mam 26 lat, a wizja bycia (kiedys) ojcem to dla mnie abstrakcja wyzszego rzedu.
- jednoczesnie cholernie lubie zwierzeta (psy, koty) - widze malego kotka u kogos na kolanach to od razu mam ochote potulic, nakarmic, poglaskac.
- nie potrafie zasnac w jakimkolwiek miejscu, jesli nie jest to cos przypominajace lozko. Samolot, autobus, pozycja siedzaca - nigdy nie zasne.
to samo, tylko rok młodszy jestem
co do tych zwierząt - maksymalnie jestem wrażliwy na ich krzywdę, nigdy bym nie wspomógł finansowo bidula (z tych dzieciaków i tak w 95% wyrosną jakieś [ch**] niedobre, w sumie 90% ludzi takich jest) a na schronisko zdarzało się przelać jakieś hajsy. no i nigdy do takiego schroniska bym nie poszedł, bo później do końca życia by mi sie widok tych biednych zwierzątek za kratami śnił. tak samo jakbym miał do wyboru uratować przed pędzącym samochodem psa albo człowieka to bym wybrał psa.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16999
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5295
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 06 sie 2013, 13:00

Cris7 pisze: -jestem cholernie nieśmiały. mam problem załatwić proste rzeczy niekiedy.
-z tego też powodu nie cierpię robić jakichkolwiek zadań w grupie. tylko indywidualizm, bo nawet jak wiem na 100%, że mam rację, to nie umiem się z nią przebić.
-nienawidzę robić czegoś źle i przegrywać. jak ryzyko przegranej jest duże, to często nawet nie próbuję.
-znieczulica jak wyżej. czytam o jakiejś tragedii na świecie i udaję przed ludźmi, że mnie to jakoś przejęło, ale szczerze mówiąc w ogóle.
Z tym pierwszym mam bardzo podobnie, nie nawidzę np. dzwonić po urzędach żeby się o coś popytać. Natomiast jeśli chodzi o pracę w grupie to jeśli ze znajomymi to akurat bardziej wolę od tego zeby coś samemu zrobić. Po prostu ze znajomymi mógłbym spędzać cały czas. Co do 3 to właśnie lubię wyzwania i najważniejsza rzecz - NIENAWIDZĘ PRZEGRYWAĆ. JAk przegramy mecz w amatorskiej lidze to potrafie siedzieć po meczu 30min i myśleć czemu przegraliśmy. Raz w życiu najebałem się tak, że nie pamiętałem nic, zgubiłem telefon i obudziłem się gdzieś na jakimś zadupiu w autobusie którym nigdy wcześniej nie jechałem. Tu akurat nałożyło się dużo rzeczy na to, ale decydujące było to że poszedłem pić po przegranym finałowym meczu w lidze nowohuckiej. Co do 4 to rzadko mi się to zdarza. Jakoś doszedłem do takiego stanu że większość osób na wyrobione zdanie na mój temat i nie mam zamiaru jakoś ukrywać tego co czuje. JAk coś mnie nie wzrusza to nie wzrusza, trudno :)

Awatar użytkownika
MaUser_FCI
Kapitan
Kapitan
Posty: 3125
Rejestracja: 22 lip 2006, 17:56
Reputacja: 234
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaUser_FCI » 06 sie 2013, 13:07

rekinho pisze:tak samo jakbym miał do wyboru uratować przed pędzącym samochodem psa albo człowieka to bym wybrał psa.
I nawet Ci powiem, że prawo byłoby po Twojej stronie!

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Re: Mamusiu, czy ja jestem dziwny?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 06 sie 2013, 13:07

Czytajac te posty można odnieść wrażenie ze embatia, szacunek wobec ludzi, chęć założenia rodziny czy dobre kontakty z ludźmi są prawdziwym dZiwactwem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”