To samo. Nie lubię i boję się zwierząt.NoName1989 pisze: - w odróżnieniu do większości przedmówców - nie lubię zwierząt, wszystkie sierściuchu zawsze trzymam z dala od siebie, a ich los interesuje mnie tyle co los Realów, Machesterów, Barcelonów itp.
E: Z popity przed kielonem zawsze lekka beka.



