Nie powiem "a nie mówiłem".
Chciałbym żeby rzeczywiście Puyol wrócił do formy i zagrał chociaż w połowie meczów, w tym w najważniejszych. Patrząc realistycznie na jego problemy w ostatnich latach to mało prawodopodobne.
Pique lub Masche złapią kontuzję/kartki i jesteśmy w czarnej dupie. Będzie cudował z Songiem czy Adriano na środku jak Tito.



