Największym problemem USA jest to, żeMirek15 pisze:USA ma wszystko, żeby zrobić tam wielką ligę - tak prestiżową jak NBA czy piłkarska LM w Europie. Aż dziwie się czemu ta liga nie robi znaczących postępów.
A co do słowa soccer - słowo brytyjskie, tam narzekania proszę słać.EnJoy's pisze:W USA futbol (u nich soccer,co to w ogole jest) jest dopiero czwarta jwk nie dalej dyscyplina takze nie sadze aby mieli potencjal o ktorym piszesz
Niby tak, w teorii to tak wygląda, ale potem mamy znowu przykłąd Nowego Jorku, który ma problemy, żeby wyprzedać 25 tysięczny swój stadion. Filadelfia miasto wielkości Warszawy i ma stadion na 18 tys i to jest mniej więcej liczba, jaka zostaje wyprzedana. A to własnie na wschodzie najbardziej widać wpływ piłki nożnej.Mirek15 pisze:wiele wielkich miast gdzie bilety na stadion 50k rozeszłyby się jak ciepłe bułeczki i każdy lubi swój sport
to jest najważniejsza rzecz. Chociaż muszę powiedzieć, że bardzo się sytuacja zmienia, to jednak w dalszym ciągu widać tradycje amerykańskie. Chodziłem tutaj do szkoły przez 6 lat więc się obracałem w młodzieży i widziałem, jak to działa. Co prawda jest sporo dzieciaków, którzy chętnie grają w piłkę i/lub oglądają i jest to wieksza liczba, niż 10 lat temu, ale jednak często tu wygląda to tak, że dzieciaki grają w piłkę, ale oglądają raczej NFL, MLB, NBA czy NHL. Nawet NHL ma problemy z popularnością w porównaniu z NFL, więc o czym mówimy..Arwin pisze: soccer never ever nie przebije popularnością NHL, NBA czy też MLB? Są to sporty z głęboko zakorzenionymi tradycjami w Ameryce
Co do spraw budżetowych
Liga PŁACI pensje zawodnikom. Wielu zawodników tutaj zarabia ŚREDNIĄ KRAJOWĄ, niektórzy mają pensje, z których ledwo da się WYŻYĆ, nie mówiąc o kokosach. A kokosy, które zarabia np. Henry, to na obecne czasy marne pieniądze - 70 tys funtów tygodniowo, co to jest? A tyle zarabiają ci, co zarabiają najwięcej w MLS i jest ich dosłownie kilku. Jak ktoś ma ponad milion dolarów rocznie to jest już naprawdę dużo.Gall pisze:Liga doplaca druzynom za najwieksze gwiazdy to po pierwsze,
Co do poziomu..
W Stanach jest sporo kibiców piłkarskich, którzy oglądają Premier League czy La Ligę i ignorują MLS, bo poziom za niski. Jeśli poziom pójdzie w górę, to przyciągnięcie tych ludzi będzie sukcesem i może coś się kręcić.Mirek15 pisze:jakby MLS był coraz lepszy to kibiców też byłoby więcej.
Tak czy inaczej, wystarczy popatrzeć na obecne wykazy widzów. W 300 mln kraju, rekordowa liczba widzów jednego meczu nie przekracza miliona. 700 tys z tego co pamiętam do liczba widzów, jaka oglądała MLS Cup w ubiegłym roku. Największa liczba osób, jaka oglądała w telewizji w USA piłkę nożną, to 21 mln - finał MŚ 2010.
Tyle, że zainteresowanie Mundialem porównywałbym raczej do zainteresowania IO - wszyscy tutaj oglądają przeróżne dyscypliny, gdzie grają Amerykanie lub nie, bo jest lato albo zima, bo to okazjonalny turniej itp itd. ale to, że dużo osób ogląda pływanie na IO czy siatkówkę nie znaczy, że ludzie to oglądają poza tymi turniejami, które są co 4 lata. Inna sprawa, że tutaj większość i tak ogląda już kilka sportów, NFL, MLB, NBA i/lub NHL, a kiedyś pracować/uczyć się/żyć trzeba
Co do telewizji. Tu upatruję ogromną szansę dla sportu ogólnie w tym kraju.
Już nie. Teraz zarówno MLS jak i Premier League ma NBC. NBC wydało ostatnio 250 mln dolarów na prawa do Premier League i naprawdę profesjonalnie podchodzą do promowania piłki. 40 meczów na kanale otwartym Premier League to ewenement, nigdzie w Europie tak nie ma. Ponadto sporo meczów MLS na kanałach otwartych, kanałach lokalnych. Teraz piłka może dotrzeć do widza dużo, dużo łatwiej, bo jest dużo więcej abonentów, którzy mają NBC - jak to było na Foxie, trzeba było mieć osobne pakiety i w ogóle było kiepsko z dostępem do tego. Teraz jest lepiej. Tylko żeby widzowie byli.Gall pisze: po trzecie MLS transmituje FOX kilka lat temu wykupili za rekordowe pieniadze prawa do ligi,
Nie mam pojęcia, jak to można osiągnąć. Jest to praktycznie niemożliwe, bo najważniejsza obecnie jest gra w LM, a z MLS tam po prostu nie zagrasz. Nie widzę w ogóle jakiegokolwiek sposobu konkurencji MLS o miano jednej z najlepszych lig świata, po prostu nie widzę powodu, dla którego miałoby się coś takiego stać.Mirek15 pisze:Jak liga zyskała by na poziomie - załóżmy byłaby czwartą po TOP 3 z Europy na świecie to nowych fanów Soccera klonowałoby się coraz więcej
Na osobny akapit zasługuje system ligowy. Po pierwsze, brak spadków i awansów, po drugie właśnie system finansowania, który jest dziwny, bo liga za wszystko płaci, kontrakty się podpisuje z ligą, a nie z klubem, więc zawodnik może zostać przetransferowany do innego klubu i nie mieć kompletnie nic do powiedzenia, bo on ma kontrakt z ligą, a nie z klubem. No i problemy geograficzne - mamy jeden klub na kilkaset kilometrów najczęściej. Mecze Filadelfii z Nowym Jorkiem to mecze derbowe - a dystans to bez mała 150 km. Ciężko tworzyć odpowiednią atmosferę dla takiego sportu, jak wyjazdy są praktycznie niemożliwe, mecze są 3 strefy czasowe dalej, a system jest dziwny dla innych - bo play offy nie są standardowym rozwiązaniem wyłaniania mistrza w PN.
Strasznie chaotycznie mi to wyszło, no ale trudno, połapiecie się



