Drybling Fabregasa to jest niezła komedia - biegnie przed siebie póki mu ktoś drogi nie zajdzie
Powiem szczerze, że nie mogę pojąć jakim cudem Tata może stawiać Fabsa na środku ataku, mówi się, że to trener ogarnięty a moim zdaniem Fabregas na środku to było awaryjne wyjście Guardioli, powielane przez Tito, który przecież nawet się nie starał cokolwiek zmienić. A teraz Tata wystawia Fabregasa na środku mając Neymara i Alexisa, który jednak jakoś sobie na środku radził. szkoda Cesca, bo traci większość zalet na tej pozycji.
Generalnie to sporo było dobrych piłek i nie można powiedzieć, żebyśmy się zaklepywali jak w poprzednim sezonie (chociaż na skrzydłach marność w tym meczu), tylko totalnie nie było komu kończyć.
Gdybyśmy nie wygrali tego meczu przez frajerstwo w końcówce albo pod bramką to bym się wściekł chyba...



