Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Emerald » 25 sie 2013, 23:09

Mecz na remis... Szczęśliwie Adriano potrafi zasadzić z dystansu bo by nic z tego nie było.

Drybling Fabregasa to jest niezła komedia - biegnie przed siebie póki mu ktoś drogi nie zajdzie :rotfl4:

Powiem szczerze, że nie mogę pojąć jakim cudem Tata może stawiać Fabsa na środku ataku, mówi się, że to trener ogarnięty a moim zdaniem Fabregas na środku to było awaryjne wyjście Guardioli, powielane przez Tito, który przecież nawet się nie starał cokolwiek zmienić. A teraz Tata wystawia Fabregasa na środku mając Neymara i Alexisa, który jednak jakoś sobie na środku radził. szkoda Cesca, bo traci większość zalet na tej pozycji.

Generalnie to sporo było dobrych piłek i nie można powiedzieć, żebyśmy się zaklepywali jak w poprzednim sezonie (chociaż na skrzydłach marność w tym meczu), tylko totalnie nie było komu kończyć.

Gdybyśmy nie wygrali tego meczu przez frajerstwo w końcówce albo pod bramką to bym się wściekł chyba...

Wróć do „Hiszpania”