Boże, co za brednie.
Pogoniliśmy Kakę, bo miał problemy z kolanem, ale teraz ma problem z mięśniem, kompletnie niezwiązany z tym, z czym miał problemy 4 lata temu i z czym nie miał kłopotów od lat.
Galliani zresztą też nie zaprzecza motywom sprzedania Kaki.
Nie pogoniliśmy Boatenga dlatego, że miał kontuzje i był nierówny, tylko dlatego, że żądał podwyżki, na którą swoją dyspozycją nie zasługiwał.
Szydzenie z "wielkiego poświęcenia Kaki" jest trochę nie na miejscu, bo 0,4 miliona euro piechotą nie chodzi. Chciałbym zobaczyć, jak forumowicze rezygnują lekką rączką z takich pieniędzy.
Mam wrażenie, że gilardino11 napisze prawdę o sytuacji w Milanie dopiero wtedy, jak się pomyli.
Pewnie w rewanżu rzucisz, że tym postem przeczę sytuacji zdrowotnej piłkarzy Milanu i że moim zdaniem w ogóle jest cudownie - otóż nie, nie przeczę i tak nie twierdzę, ale co napiszesz, to wychodzi większa brednia, takie rzeczy trzeba prostować.



