Twarowski zażartował, że piłkarze Galaty przygotowywali się na mecz z Realem w tym samym ośrodku co gracze Leverkusen - nic dodać nic ująć. Komiczna reklama Ligi Mistrzów, poziom okręgówki, krycie Eboue na radar czy wzajemne odbijanie się stoperów - komedia totalna. A Ronaldo zakończył strzelnie ładnym golem, nie w jego stylu, bo akcją rozegraną na małej przestrzeni; chociaż defensorzy Galatasaray tak zażarcie bronili dostępu do bramki że już dawno myślami byli w szatni albo na kebabie.
Swoją drogą straszna męczarnia była dzisiaj z dostępem do transmisji.



