Od kiedy mecze przedsezonowe to rozgrywki oficjalne? Przecież mecze towarzyskie nie są brane do żadnych statystyk prócz head to head. Nikt się nimi nie interesuje, nikogo one nie obchodzą, bezsensowne byłoby branie ich pod uwagę. Messi miał by już dwa razy tyle bramek w tym sezonie, bo strzelał Lechii i innym ogórom. A wtedy w lipcu przyjechała Barca B pod nazwą Barcy A.
Nie wiem jakim cudem dziś Rayo wygrało posiadanie, ale piłkarze Katalonii grali wyraźnie bardziej do przodu a nie wszerz. Pewnie taki jednorazowy wyskok.
Ten Montoya to dzisiaj nie wiedział co się dzieje; czuję że to może być ten sam poziom co Bartra, tj. niby fajnie wypromowany bo ze szkółki ale kariery to on nawet przeciwko ogórom nie zrobi.
Neymar ma niesamowitego pecha co do goli, ale asyst to on robi ładnie.



