PSG - Tottenham 2:4
Przed spotkaniem z Sinikiem chciałem minimum 2 pkt są 4 więc wręcz optymalnie
W obu meczach mnóstwo smrodu pod moim polem karnym z różnych
Drugi mecz to już większa kontrola,pod moje dyktando przeciwnik przy stanie 0-3 coś odpuścił - nie wiem czy to lag czy zrezygnowanie,ale wyraźnie zmieniał się zawodnik gdy piłka była bliżej Niego oraz bramki tym samym Adebayor na raty pokonał bramkarza...Od 75 minuty tradycyjnie moi zdechli i zaczęła się pogoń zawodników z Paryża, ostatecznie Koguty wygrywają 4-2 na wyjeździe..



