Ja tam bym nie narzekał. WBA to jednak nie są takie ogórki, chociaż z drugiej strony mieliśmy szanse żeby pełną pulę zainkasować. Szczególnie tej okazji Giroud szkoda, bo gdyby sobie to lepiej przyjął, to piłka pewnikiem wylądowałaby w bramce. Podanie Jacka w tej sytuacji pierwsza klasa.
Jenkinson dzisiaj chyba najsłabszy na boisku. W obronie słaby, w ofensywie paścił praktycznie wszystko co mógł. Myślałem, że sobie poradzi, ale nie podołał i brak Baca była jednak dość wyraźny. Ramsey też dzisiaj słabszy, ale on już w pierwszej połowie skarżył się na kolano, więc myślę, że to miało swoje przełożenie. Wszedł Rosa i do razu gra się trochę rozruszała, szkoda, że ten ostatni rajd mu nie wyszedł.
Jeszcze słówko o Masonie, bo IMO momentami w ogóle nie kontrolowała tego co się dzieje na boisku. Co prawda tego karnego po ręce też bym nie gwizdnął, ale kilka fauli na naszych, szczególnie na Jacku już tak. W drugą stronę też mu się chyba kilka błędów zdarzyło.



