Moim idolem jest Dwight Yorke został nim kiedy przeszedł w 1998 z Aston Villa do Manchesteru United. Imponowal mi swoim podejsiciem do gry, zawze miał uśmiech na twarzy, potrafił wydostać się z biedenej rodziny i biednego kraju. Uważany za symbol Tryninadu & Tobago, poprostu dla mnie geniusz któru mogł zrobić większa kariere niż do tej pory!!!!!!
Jeszcze jak on pięknie grał głową ach och ach.



