Dzisiaj rzeczywiście dużo padaki bylo. Kiepskie występy Artety, Gibbsa, Ramseya, Cazorli, Girouda też w sumie. Szkoda, tym bardziej, że strzeliliśmy tą cholerną bramkę na 1-0 w 80. minucie i wyglądało na to, że może i dowieziemy i będzie super, ale cóz. Everton to bardzo dobra drużyna w bardzo dobrej formie, więc można się było tego spodziewać. Myślę, że tym razem wreszcie o te top4 powalczą, bo mają wreszcie do tego składniki, czego im życzę serdecznie.
Za tydzień liczę na to, że w środku pola wyjdą Arteta z Flaminim, bo obaj będą potrzebni. Ale najpierw ważny mecz w Napoli, może Walcott od pierwszej minuty, trochę rotacji też. Ciężko to poukładać. Santi powinien odpocząć, bo naprawdę gra ostatnio kiepsko - może odpoczynek mu wyszedł na dobre.



