Zgadzam się z Ebim i Bieniasem. Pamiętacie parę lat temu jak wszyscy chcieli wylosować bodaj Juve, Real był murowanym faworytem, w styczniu kompletnie pogubił formę i Juve - jak zwykle - wygrało z Hiszpanami.
I czy nie Bayern miał dwa lata temu problem z wyjściem z grupy, a w międzyczasie załapał formę i stał się naprawdę groźny?
Zresztą, o naszym powrocie po meczu z Arsenalem też mówiło się na poważnie, wystarczyły 2 remisy (jeszcze przed porażkami) i stwierdzono, że to na wyrost. 2 porażki przed meczami LM i komentarze kompletnie się zmienią.



