Albo jeszcze inaczej. Zadzwoń do niego, powiedz, że wiesz co on robi i jak nie zejdzie poniżej 500 PLNów, to zgłaszasz to. Wmów mu, że w przypadku zgłoszenia i tak będzie Ci musiał wypłacić odszkodowanie i gitara.bartbuks pisze:Myślałem o tym, żeby napisać do niego, przedstawić sytuację i zaoferować pewną sumkę za zestaw, a jak nie to zgłosić.
To się nazywa chyba szantaż, co?



