City było lepsze, ba-dużo lepsze, ale te pomyłki to były przy 2:3, ten nieuznany gol, a odgwizdane spalone jeszcze wcześniej. Przy 2:4 Wenger ryzykowal i wprowadził skrzydłowego za DMa i wtedy już było po ptokach, gdyby nie błędy sędziego, Arsenal miałby szanse wrocić do gry, no ale to tylko gdybanie. Reasumując nie powiedziałbym, ze przegraliśmy przez sędziego, ale również jestem ciekaw jak wyglądałby mecz, gdyby sedzia podejmował dziś dobre decyzje.Pomyłki były ale wyniku to one nie wypaczyły.



