mam nadzieje, że ta książka będzie się czymś różniła od wcześniejszych, bo "kod leonarda..." i "anioły i demony" jest napisane na tym samym szkielecie... z resztą w sumie to jakoś nie urzekła mnie twórczość Pana Browna, wydaje mi się, że popularność zawdzięcza ona m,edialnemu szumowi i kontrowersyjnemu podejści do tematu kościoła, jak dla mnie to trochę mało.
Dziękuję pięknie za uwagę



