Del Piero dalej grałby w Juve gdyby traktowali go jak Tottiego w Romie. Mógł zakończyć karierę, ale wolał pokopać jeszcze te dwa sezony już bez presji wyników. Bardziej dla pasji.fekalia pisze:Swoją drogą przykład z Del Piero i Nestą nietrafiony. Oby 2 kopią na piłkarskim zadupiu, a Totti dalej gra na najwyższym poziomie i od 2 lat prezentuje się znakomicie.
Co do Tottiego... On raczej nigdy nie bazował na szybkości, bo i nie lubił się zbytnio przemęczać na boisku. Technika i wizja gry pozostały, ale pomyśl logicznie. Gość sam zakończył karierę reprezentacyjną w wieku "ledwie" 30 lat. Zakończył jako mistrz świata. Po co miałby teraz wracać? Równie dobrze mógł puścić oko do selekcjonera przed Mundialem w RPA a tego nie zrobił. Za bardzo podjarałeś się Tottim na początku sezonu, gdy wszyscy są świeżsi, nie mają w nogach kilkudziesięciu spotkań. Poza tym skąd pewność że forma Francesco na wiosnę będzie wystarczająco dobra by załapać się na Mundial? (chyba że Ty chcesz go w Brazylii tylko za nazwisko) Roma walczy o Ligę Mistrzów i nie tak dawno Juve udowodniło że ta drużyna wcale nie jest tak świetna jak to pokazywał początek sezonu. Walka oznacza wysiłek a Totti to nie Zanetti, nie ma końskiego zdrowia i kosmicznej wydolności organizmu. Musisz patrzeć na sprawę szerzej.
PS: Fajny avatar



